Strona główna forum
Forum
Mechanika
Zrób to sam

[e39] maglownica - regeneracja

Avatar użytkownika
melomaster

Posty: 59
Dołączył(a): 2010-11-03, 18:17
Lokalizacja: koeln

[e39] maglownica - regeneracja

Postprzez melomaster » 2013-11-13, 02:10

Witam.
Dziś podzielę się uwagami na temat maglownicy i jej regeneracji.
Uprzedzam że to są moje poglądy, spostrzeżenia i doświadczenia, więc nie wszyscy muszą tak postąpić czy się ze mną zgodzić.
Tak już jest że chyba większość w e39 miała problem z maglem.
Dlaczego pada magiel i jaki jest objaw?
Najczęściej to nie szczelność, pod osłony harmonijkowe listwy, przez pęknięcia czy brak zacisków dostaje się pył, brud, piasek, woda co w dalszym w efekcie przekłada się na to że listwa chowając się do środka orze tym syfem po zimmerringach, co doprowadza do szybszego ich zużycia, a nawet zniszczenia. Listwa też zostaje porysowana, a czasem nawet wda się korozja. Nie widzę jednak takiego pojęcia jak zatarty magiel, które to widzę od czas do czasu, nie da się chyba że pojeździcie parę miesięcy całkiem bez oleju, co jest raczej mało prawdopodobne :)
Ciężko kręcąca się kierownica to nie zatarcie magla, a kończąca się pompa!!!

Kupowanie używanego magla? Loteria! Jeśli magiel sporo przeleżał na półce, czy w aucie gdzieś na złomie to mogła się wdać korozja listwy, aczkolwiek nie musiała. Można to szybko zweryfikować. Jeśli tak to taki magiel potrzyma parę miesięcy, a może nawet rok?? jeśli listwa jest porysowana, też werdykt ten sam.

Chcecie pocieszyć się szczelnym maglem, to albo nowy, albo dobra regeneracja. Można to zrobić samemu o ile stwierdzimy że nasza listwa jest w niemalże idealnym stanie. W inny przypadku nowa, albo doby zakład musi zająć się szlifem takiej listwy. Zmiana samych uszczelniaczy i tp na długo nie pomoże.

Ja zmieniałem używki 2 razy, tak co rok i powiedziałem dość. W mojej sytuacji o tyle lepiej że z 3 listew wybrałem tą najładniejszą, obudowę też i zregenerowałem sam. Jeżdżę na niej już pół roku i póki co jest ok :)

Zestaw naprawczy uszczelniaczy i tulejek kupiłem w sklepie motoryzacyjnym za 240zł.
Listwę dodatkowo przeszlifowałem papierem wodnym i spolerowałem do wysokiego połysku :)
A tak to po części wyglądało:

fot 1
Obrazek

1,2 i 3 - tu po rozebraniu znajdziecie zimmeringi. Do 1 najtrudniej się dostać.
Przy zimmeringu 3 jest jeszcze łożysko wałkowe ale będzie jeszcze później.
4 - tam znajdziemy łożysko kulkowe
5 - tu mieści się docisk listwy, eliminujący luz na zębatce

Fotki porobiłem po rozebraniu już więc postaram się bardziej słowami opisać jak to rozebrać.

Najpierw odkręcamy zaślepkę łożyska nr4. Tam znajdziemy wystający koniec oski z nakrętką, odkręcamy ją!
Odkręcamy również docisk listwy nr 5, warto też zaznaczyć sobie w jakim położeniu była nakrętka, aby potem podobnie docisnąć listwę.
Choć po wymianie uszczelniaczy i tulei będzie trzeba troszkę skalibrować.

fot 2
Obrazek

11 - tu była zaślepka i głębiej widać łożysko nr4.
Na dole fotki 2 widać ośkę z zagwintowanym końcem która właśnie tam siedziała.

fot 3
Obrazek

na fot3 widzimy:
10 - to akurat wykręcony docisk listwy.
Odrobinę wyżej widzimy taki czarny plastik który zciągamy w pierwszej kolejności.
Pod niem znajdziemy zeger po którego wyjęciu dopiero wysunie się ośka.
9 - to takie gumowo/plastikowe oringi które znajdziemy w zestawie naprawczym.

Bierzmy się za demontaż listwy:

fot 4
Obrazek

13 - taki druciany zeger który zabezpiecza listwę przed wysunięciem, a raczej taką metalową tuleję w której siedzą plastikowe tulejki i zimmering o której będzie już za chwilę.

fot 5
Obrazek

7 - wyciągając z tego towotu plastikowy przewodzik możemy sobie pomóc z dojściem do poprzednio omówionego zegera.
6 - to też zmieniamy na nowe z zestawu naprawczego.
Na końcu listwy widzimy nasuniętą ową tuleję zawierającą uszczelnienia, którą to ten zeger trzymał.
Po demontażu tej części chyba już możemy wyciągnąć listwę!

fot 6
Obrazek

Tu widzimy naszą tuleję prowadzącą listwę i zabieramy się do jej rozebrania.
Ta część akurat jest banalnie prosta.

fot 7
Obrazek

Zciągamy ten czerwony plastik i wszystko się rozbiera na części pierwsze:

fot 8
Obrazek

Wszystko zmieniamy na nowe z zawartości opakowania z reperaturką :)
Ale pamiętajcie Panowie że skoro nie podpowiadam między którymi czynnościami popić piwko, to nie znaczy że nie wolno :)
Sami uznacie najlepiej w jakich interwałach i kiedy to robić :) no więc idziemy dalej!

Następnie możemy się zabrać za zimmering nr1 z fotki 1
On siedzi o tam:

fot 9
Obrazek

No i musimy go jakoś wyłuskać na zewnątrz. Ja akurat wykonałem sobie taki jakby rozwidlony przecinak, i od strony oski ze ślimakiem wybijałem na zewnątrz. Bardzo niefajne jest dojście do niego. W środku kolejno siedzi taka biała plastikowa tulejka, dystansowa plastikowa podkładka i zimmering podobne jak na zdjęciu 8.

Jak sie z tym uporamy zostaje jeszcze jeden zimmering nr3 z fotki 1
On siedzi dokładnie tam:

fot 10
Obrazek

Możemy go bez problemu wybić od strony łożyska nr4 z fotki1, oczywiście po uprzednim jego demontażu.
A efekt będzie taki:

fot 11
Obrazek

14 - łożysko wałkowe (nie ma tego w zestawie naprawczym)
15 - zimmering

W taki oto sposób mamy magiel w drobny mak. Wszystkie stare gumowe oringi zmieniamy na nowe, również te białe gumowo/plastikowe. W miejsca starych plastikowych tulejek i zimmeringów wbijamy nowe z zestawu naprawczego.
Łożyska możemy dać nowe, ale jak nie mamy dostępu do takich (szczególnie tego wałkowego) możemy zastosować stare. Ja tak zrobiłem ponieważ to nie koło że robi tysiące obrotów, w większości jazdy na wprost ledwo drgnie w jedną lub drugą stronę więc tu zużycia nie zauważymy, one odgrywają rolę jakby takich tulejek centrujących. No chyba że uszkodzimy przy demontażu, wtedy nie ma wyjścia.

No i pozostaje montaż odwrotnie do kolejności demontażu, ale z tym już nie ma najmniejszego problemu. Na koniec dobrze jest ustawić odpowiedni docisk listwy, nie za mocno bo ciężko będzie chodzić i nie za luźno. Po prostu dokręcamy śrubę docisku jednocześnie poruszając ośką w prawo i lewo aż przestanie być wyczuwalny luz na zębatce! Sprężyna siedząca w środku zajmie się tym aby aby nic się nie poluzowało. Nie dokręcajcie za mocno więc!!!

Możliwe że coś przeoczyłem, więc wybaczcie!
Pozdrawiam:)
marvelousfuriousfast - bokiem do przodu :D

wiwaldi

Posty: 1916
Dołączył(a): 2009-09-07, 19:53
Lokalizacja: ostrołęka

Re: [e39] maglownica - regeneracja

Postprzez wiwaldi » 2013-11-16, 20:26

Swietna robota.

Ja z tym walczyłem ponad cztery lata temu i nadal magiel jest OK.

Gratulacje.
Jeśli pomogłem to ...... raczej przypadek ;)

DYSPONUJĘ ŚCIĄGACZEM TULEI BELKI DO E39 TOURING. <Zapraszam na PW>

Avatar użytkownika
BelX

Posty: 4314
Dołączył(a): 2010-08-25, 08:25
Lokalizacja: Sosangeles

Re: [e39] maglownica - regeneracja

Postprzez BelX » 2013-11-16, 22:01

rewelacyjny poradnik...wielkie dzieki...widze ze moze zrobie to samemu zamiast placic....
A real driver knows exactly what's in his car...

Avatar użytkownika
MarcinZ

Posty: 6589
Dołączył(a): 2009-07-19, 12:17
Lokalizacja: wiązowna

Ostrzeżenia: 2

Moje BMW: http://lpg-forum.pl/

http://klima24mobilna.pl/

http://www.galserwis.pl/

Re: [e39] maglownica - regeneracja

Postprzez MarcinZ » 2015-11-06, 13:21

robile ktos wg.tego opisu ?

Avatar użytkownika
maroFX

Imię: Marek
Posty: 73
Dołączył(a): 2015-04-27, 00:59
Lokalizacja: Szczecin

Moje BMW: e39 520i Touring M54b22

Re: [e39] maglownica - regeneracja

Postprzez maroFX » 2015-11-18, 19:07

dzisiaj wyszarpałem całą przednią zawiechę bo coś mi puka głucho. Mówią, ze jestem przewrażliwiony... no i dzisiaj na podnośniku wyszło, że wali w maglu. Łapie za koło energicznie szybko skręcam i stuka aż słychać. Metalicznie niegłośno. Wykluczyłem po wielu próbach przeguby na drążkach.
Pytanie1. Czy ten luz ma być tak słyszalny na wyłączonym silniku? Mowią i pisza, że luz kasuje się po załczeniu pompy. To w takim razie zapytam, na czym ja ten luz czuję? Na chłopski rozum jest tam przekładnia mechaniczna, która luzu nie powinna mieć wcale.
Pytanie2: czy jeżeli nie mam żadnych wycieków, wszystko suche jak pieprz, auto młode i 140tys. przebiegu to czy nie wystarczy docisnąć listwę śrubą aż luz się skasuje?
Pytanie3: Trafiłem info, że są dwie śruby do regulacji: docisk listwy i druga wzdułóż wałka z zębatką. Prawda? Do czego służy?

Avatar użytkownika
ocelot103

Posty: 166
Dołączył(a): 2008-11-09, 11:19
Lokalizacja: mielec

Re: [e39] maglownica - regeneracja

Postprzez ocelot103 » 2016-01-16, 07:49

foto 11 , pozycja 14
foto 2 pozycja 11
gdzie to mozna dostac ? masz jakieś nr z łozyska ????
stolarz

wiwaldi

Posty: 1916
Dołączył(a): 2009-09-07, 19:53
Lokalizacja: ostrołęka

Re: [e39] maglownica - regeneracja

Postprzez wiwaldi » 2016-01-31, 14:51

maroFX napisał(a):dzisiaj wyszarpałem całą przednią zawiechę bo coś mi puka głucho. Mówią, ze jestem przewrażliwiony... no i dzisiaj na podnośniku wyszło, że wali w maglu. Łapie za koło energicznie szybko skręcam i stuka aż słychać. Metalicznie niegłośno. Wykluczyłem po wielu próbach przeguby na drążkach.
Pytanie1. Czy ten luz ma być tak słyszalny na wyłączonym silniku? Mowią i pisza, że luz kasuje się po załczeniu pompy. To w takim razie zapytam, na czym ja ten luz czuję? Na chłopski rozum jest tam przekładnia mechaniczna, która luzu nie powinna mieć wcale.
Pytanie2: czy jeżeli nie mam żadnych wycieków, wszystko suche jak pieprz, auto młode i 140tys. przebiegu to czy nie wystarczy docisnąć listwę śrubą aż luz się skasuje?
Pytanie3: Trafiłem info, że są dwie śruby do regulacji: docisk listwy i druga wzdułóż wałka z zębatką. Prawda? Do czego służy?


Zdrowy magiel jest zupełnie cichy bez względu czy silnik chodzi czy nie.
Możesz podkręcić śrube regulacyjną na próbę ale to nie remont.
Powinieieś dokręcić też chociaż z 150 000 do stanu licznika żeby był bardziej prawdopodobny.
Jeśli pomogłem to ...... raczej przypadek ;)

DYSPONUJĘ ŚCIĄGACZEM TULEI BELKI DO E39 TOURING. <Zapraszam na PW>

Avatar użytkownika
MarcinZ

Posty: 6589
Dołączył(a): 2009-07-19, 12:17
Lokalizacja: wiązowna

Ostrzeżenia: 2

Moje BMW: http://lpg-forum.pl/

http://klima24mobilna.pl/

http://www.galserwis.pl/

Re: [e39] maglownica - regeneracja

Postprzez MarcinZ » 2016-03-04, 20:32

Do autora tematu melomaster
jak po remoncie magla,jakes zmiany ,przetrwalo to jezdzi wogole ?

Avatar użytkownika
melomaster

Posty: 59
Dołączył(a): 2010-11-03, 18:17
Lokalizacja: koeln

Re: [e39] maglownica - regeneracja

Postprzez melomaster » 2016-12-04, 18:03

Sorki. Dawno tu nie zaglądałem. Autem przelałem rok po regeneracji. Ok 30tys km. Potem sprzedało się. Nie wiem jak tam u nowego właściciela ale mi magiel juz nie sprawił problemu do ostatniego dnia.

Wysłane z mojego SM-N910F przy użyciu Tapatalka
marvelousfuriousfast - bokiem do przodu :D

Avatar użytkownika
maroFX

Imię: Marek
Posty: 73
Dołączył(a): 2015-04-27, 00:59
Lokalizacja: Szczecin

Moje BMW: e39 520i Touring M54b22

Re: [e39] maglownica - regeneracja

Postprzez maroFX » 2016-12-08, 18:29

Własnie wymieniłem sobie przednie amorki bo jeden zaczął cieknąć i stukać. Przy okazji na zbiezności wyjaśnia się, ze luz ma jednak przegub kulowy w drążku. I co ciekawe nie słychać go. Stukał cały czas donośnie amor.

wiwaldi
Powinieieś dokręcić też chociaż z 150 000 do stanu licznika żeby był bardziej prawdopodobny.


Części które właśnie wymieniam były od nowości fabryczne. Brzmi to wręcz abstrakcyjnie, ale moje auto miało wczesniej w 100% kompletne fabryczne zawieszenie, które poza drazkiem i amortyzatorem na przeglądach wychodzi sprawne (a proszę o dokładną diagnostykę i nawet sam sobie przy okazji macam drążki na szarpaku). Aż żal było to rozkrecać z przodu :P Myślisz, ze oryginalny amor mógł wytrzymać 300tys? Zaczęło mi stukać dopiero po roku jazdy od sprowadzeniu auta do PL.

Avatar użytkownika
Piotr17

Imię: Piotr
Posty: 13
Dołączył(a): 2017-02-03, 18:51
Moje BMW: e39 m52b20
https://chomikuj.pl/dawajtepantofle/Galeria

Re: [e39] maglownica - regeneracja

Postprzez Piotr17 » 2017-02-05, 10:23

Szkoda że nie trafiłem na ten dział w szukajce gdy musiałem lub nie musiałem robić magla u siebie. W październiku ub.r. pojechałem na stacje kontroli dowiedzieć się co za dźwięk mnie irytuje pukania na poprzecznych nierównościach. Mechanik stwierdził pod autem że maglownica. Ok mówię, zrobi się. Zawiozłem do łodzi do speca od tematu. Rozebrał, zadzwonił i mówi że tak dobrego magla jeszcze nie miał. Ale (niby) zaobserwował wewnątrz coś niepokojącego i pytał czy robimy bo i tak według niego za 2lata bym przyjechał z tym maglem. No to na wszelki wypadek mówię robić skoro i tak już jest rozłożony. Teraz się zastanawiam czy mnie naciągnął lol Ale mam gwarancje na 2 lata chociaż. A co się okazało, wkładam magiel do auta, ruszam z uśmiechem od ucha do ucha i ch..... mnie strzelił jak łysy z brazzers brutalem śmierdzielem sashe gray po twarzy :shock: Znowu hałasuje, ale tak sobie myślę, wymienię łączniki stabilizatora i gumy. Po tym fakcie cisza... :P
Nie oczekuj zbyt wiele to nie będziesz rozczarowany...


Powrót do strony głównej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość