Forum BMW 5er
Oficjalne Forum Pasjonatów Bmw Serii 5

Mechanika - [e39] Nieregularne drgania przy 120km/h

muda44 - 2010-06-11, 09:04
Temat postu: [e39] Nieregularne drgania przy 120km/h
Witam.
Jestem nowy na tym forum.

Mam problem ze swoją E39 530D po lifcie

Jak kupiłem auto przez pierwszy rok eksploatacji nie miałem żadnych problemów.
Po około roku skończyły mi się ( normalne zużycie ) oryginalne tarcze z przodu.
Kupiłem ATE.
Po około 2 tygodniach drgania kierownicy zarówno w trakcie jazdy jak i hamowaniu.
Nie wierzyłem że to mogą być tarcze i :
- kupiłem zestaw naprawczy zacisków + smar do tłoczków i prowadnic ATE
- płyn ATE 200
- wymieniłem lewy cały drążek kierowniczy Lemforder
- wymieniłem prawą piastę z łożyskiem FAG
BEZ ZMIAN
Kupiłem nowe tarcze + klocki Zimmermann
Był to styczeń/luty tego roku i o dziwo problemy ustały na jakiś czas.

Zrobiło się cieplej i zaczęły się bicia na kierownicy i wibracje auta zarówno w trakcie jazdy jak i hamowaniu. na okołach zimowych.
Jak zrobiło się znowu zimniej ( mrozy ) drgań BRAK

Przyszła wiosna i dalej wibracje.
Pomyślałem koła.
Wymieniłem na letnie - ciut lepiej.
Zamieniłem tylne koła z przednimi - bez zmian.

No i się w :cenzura:

Kupiłem wszystkie wahacze - TRW
Drugi drążek - Lemforder
Poduszki / łożyska amorów - Lemforder
Osłony i odboje - Sachs

Wymieniłem i:
- znikły drgania przy hamowaniu. Mogę jechać 200 i ostro hamować bez drgań
- nadal występowały drgania przy około 120km/h
- na zdemontowanych elementach brak wyczuwalnych luzów.

Ponowne :cenzura: i kupiłem kpl nowych opon Goodyear eficient grip
Ciut lepiej ale nadal pojawiające się nieregularnie drgania przy 120

Ponowne... :cenzura:

Zostały amortyzatory.
Okazało się że ktoś wsadził z przodu amory Sachsa Advantage które utwardziły i nieco obniżyły auto.

Pojechałem na pomiar amorów - 75 i 76 %
A że tonący brzytwy się chwyta...
Kupiłem oryginały Sachsa Super Touring....
Wczoraj założyłem zimówki ustawiłem zbieżność i ... :cenzura:
Myślę sobie - może faktycznie opony...
Zmieniłem koła na letnie...
Pojechałem do pracy ( 25km ) i OK
Wracałem i...
:cenzura:
I drga przy 120km/h

W międzyczasie wielokrotne sprawdzanie na szarpakach , wielokrotne wyważanie kół w różnych renomowanych miejscach. Nawet z testami drogowymi.
Nowe opony też ponownie wyważone z pomiarem bić i maszyna sama decyduje które koło gdzie ma być założone...
Kilka razy sprawdzana i ustawiana zbieżność.

Podsumowując:
- drgania pojawiają się nieregularnie w okolicach 120km/h
Wyjeżdżam z domu , i po rozpędzeniu auta drga kiera i czuć wibracje na aucie przez pierwsze 10km później to ustaje.
Czasem zatrzymam się , na powiedzmy 30minut i sytuacja powtarza się.
- Najdziwniejsze że nie zawsze. Raz drga a raz nie
-Nie było problemów na mrozach nawet z zimówkami na których teraz mam wrażenie że auto się rozleci. Jak było -10 , -20 żadnych drgań. Wszystko super
- drgania jak się pojawią nie ma różnicy czy jadę na luzie , przyspieszam/hamuje silnikiem czy hamuje hamulcem
-jeżeli nie ma drgań to i tak czuje po aucie że przy tych 120km/h jest punkt że auto nie jedzie tak jak trzeba.
Sprawdzałem obydwa kpl felg i założone na piastach mają bicie boczne mniejsze od 0,5mm mierząc na rancie felg.

Przekładnia kierownicza ma niewielkie luzy na tulejkach. Na kierownicy brak najmniejszego luzu. Zresztą próbowałem dokręcać i odkręcać śrubę na maglownicy - bez zmian.
Wymieniłem płyn od wspomagania.

Podsumowując II
Wsadziłem w tym roku 6000zł i własną robotę.
Od czasu wymiany tarcz z ATE znikły drgania przy hamowaniu a nadal są nieregularne wibracje... Są ciut mniejsze , ale są.

Jakieś pomysły?

wiwaldi - 2010-06-11, 21:57

Takie drgania to według mnie wina kół.
Miałem u siebie drgania przy takiej prędkości ale pojawiały się tez przy około 60 i przy 150.
Powodem była krzywa felga.
Bice na powierzchni bieżnika < tam gdzie opona się toczy > miało może z milimetr.
Byłem na trzech wyważarkach w mieście i dopiero koleś na diagnostyce mi pokazał w czym problem < kloeś też lata bmw :) >
Podniósł auto i takim ustrojstwem rozkręcił koło. Bicie było widoczne. miało max 1mm i to już wystarczyło.
Koło poszło na tył i teraz jest idealnie.
Zero wibracji.
Wyważyć da się i kwadrat ale na kwadracie nie da się jechać.< tak mi powiedział i to prawda>
A drgania przez pewien czas po dłuższym postoju to też w zasadzie norma. To wina zimnych opon. nie są idealnie okrągłe.

muda44 - 2010-06-12, 06:39

OK.
Felgi i opony sprawdzane w kilku renomowanych miejscach.
Na przodzie sprawdzałem 4 kpl felg i 6kpl opon.
Tak więc wykluczam koła i opony.
Jak kupiłem auto , to przez około rok miałem spokój.
Bez jakichkolwiek wibracji po postoju itd
To nie Syrena żeby coś drgało po postoju :)
...Do czasu wymiany oryginalnych tarcz na " oryginalne " ATE

Umówiłem się na przyszły tydzień z gosciem który zajmuje się przetaczaniem tarcz.
Mam te stare ATE , które nic nie są zjechane i spróbuję je przetoczyć.
Jeszcze mnie zastanawiają poduszki skrzyni , mostu , łącznik elastyczny wału ( wymieniałem 2 lata temu na Febi )
Tyle , że to czuć na kierownicy...

Swoją drogą żona ma VW New Beetle...
I jazda tym autem to przyjemność sama w sobie...
Nie ma tych osiągów i wygłuszenia...
Ale nie ma problemów z drganiami i innymi ...
A eksploatacja to ułamek ceny E39

Ermce - 2010-06-12, 06:58

muda44, zajales sie wachaczami moze?? po przeczytaniu temaatu nic nie wspominasz o wachaczach i drazkach stabilizatorow. Tak piszesz, ze byles na szarpakach... jednak szarpaki do gó...no dla bmw... Dlaczego?? Poniewaz kiedy ja dokladnie wiedzialem, ze mam wybite 3 wachacze, pojechalem na szarpaki zeby sobie udowodnic, ze faktycznie trzeba je wymienic (sytuacja miala miejsce blisko rok temu). Co sie okazalo?? ze kompletnie NIC nie wyktryto na szarpakach... Wkurzony tym faktem pojechalem do mojego zaufanego warsztatu i tam wyszlo szydlo z worka... Wystarczylo posniesc auto na podnosniku i reka szarpac za wachacze... Byly takie luzy ze gola reka je z niewielka silamoglem poruszac... Od tamtego momentu nie jezdze na szarpaki, bo to strata mojego czasu i nerwow
muda44 - 2010-06-12, 14:45

Nie doczytałeś.
Wymieniłem WSZYSTKIE wahacze , całe drążki , osłony , odboje , amory , łożyska amorów , piastę z łożyskiem .
I okazało się że na dolnym prawym wahaczu sworzeń nie miał luzu ale nie chodził z oporem.
Tak więc zostały mi dobre wahacze z nowymi tulejami , amory , drążki i...
Mniej 6kzł... :mur:

muda44 - 2010-06-14, 20:30

Znalazłem gościa który od lat toczy różne wynalazki...
Pojechałem do niego ze starymi tarczami ATE - te co mi sie zwichrowały po około 2 tygodniach.
Stwierdził że przyjeżdżają do niego różnymi autami z tarczami do przetoczenia.
Jak powiedział tarcza musi się wysezonować , przetoczyć i będzie OK - zobaczymy :)

Zamocował tarcze ustawiając je czujnikiem i pomierzył.
Miały bicia do 0,3mm.
Za jednym uchwytem stoczył obydwie powierzchnie i część przylegającą do piasty.
Założyłem je i przejechałem kilkanaście km.
Wcześniej wyrywały z rąk kierownicę.
Teraz jak na razie słabiej hamują ale nic nie drga kiera przy hamowaniu.
Straciłem 50zł ale być może zyskałem tarcze na zapas.

Natomiast drgania od 90 do 140km/h pozostają.
Testowałem auto na różne sposoby i wydaje mi się że może to być od układu napędowego.
Luz dyfra ?
Przeguby ?
Jadąc 100km/h i wrzucając luz drgania są ciut większe niż jak hamuje silnikiem.
Złapałem za wszystkie koła i szarpałem na boki ile miałem sił.
Brak luzów.

Jutro jak wrócę z pracy biorę brechę z ojcem i ponaginamy gdzie się da.
Zaczynając od silnika... do tyłu.

Nie poddam się...
Zwalczę chwasta :wsciekly:

robert39 - 2010-06-14, 20:35

a może mocowanie wału, tzn łożysko do wymiany
muda44 - 2010-06-14, 20:45

O!!!
Masz fele takie jak ja :)
Łapałem za wał w okolicach podpory i szarpałem na boki.
Siedzi ciasno jakby był przyspawany.
Jak auto kupiłem była wybita guma pomiędzy skrzynią a wałem.
Wymieniłem ją.
Ale skoro ona poszła tzn że coś innego mogło się zmęczyć.
Może mi się wydaje ale chyba słyszę taki głuchy dźwięk w aucie - jakby był balon w oponie i opona tłukła.
Luz na gumie ?

robert39 - 2010-06-14, 20:49

muda44 napisał/a:
jakby był balon w oponie i opona tłukła.

spróbuj zamienić koła z tyłu na przód i odwrotnie
zobacz co się będzie działo
przyczyn może być milion :(

pistol - 2010-06-14, 20:55

Kolego muda44 naprawdę szczerze Ci współczuje. Też nagłowiłem się z tą przypadłością. A co zdrowia mnie kosztowało to nie wspomnę.

Ja już mam swoją e39 po dzwonie co prawda i chwilowo bujam się POLO.
Gdy zakupiłem e39 (2gą już) z początku nie miałem takich odczuć, gdy pobujałem po Polsce (nie wiem jakie to ma znaczenie? Dziury, klimat, inne paliwo? Nie wiem?) zacząłem odczuwać dudnienie w kabinie oraz lekki wibracje na kierownicy też tylko przy 120km/h czasem było, czasem nie... Jak zwolniłem do 87km/h (+,-) ustało, jak przyspieszyłem do 125km/h też ustało. Jak hu... trzymało się od 90 do 120!!!

Ale zbyt długo się z tym nie męczyłem. Bo jak to nazywają na forum "reanimowałem auto" (bo to miałem w planach) kupione za ponad 10 tyś pln, wymieniając pół samochodu na nowe części.
Oczywiście wszystko stopniowo.
A co zauważyłem to drgania ustały po wymianie podpory wału guma i to łożysko i tego czegoś z przodu co łączy wał z skrzynią. A najpierw miałem nowe zawieszenie całe z przodu z amorami i końcówkami i tarcze z klockami itp. i dalej biło. Wtedy skumałem że to nie z przodu. Zaraz potem wymienili mi te pierdy na wale i jak ręką odjął.

Dokładnie poradzić Ci nie mogę. Bo na mech się nie znam, ale to mi pomogło.

muda44 - 2010-06-14, 21:05

Robert39
Opony i koła wykluczam.
4 pary felg i 6 par opon z przodu :)
Teraz mam nówki - przejechane z 500km tak więc...

Pistol
Dzięki za odzew.
A zużyta podpora - jak ją sprawdzić?
Jak wymienić ?

W sumie to możliwe - bo to guma.
Na mrozie sztywnieje i brak drgań.
Jak upał mięknie i też OK.
Jak jest " średnia temp " to nie trzyma...

pistol - 2010-06-14, 21:30

muda44 napisał/a:
(...)
Pistol
Dzięki za odzew.
A zużyta podpora - jak ją sprawdzić?
Jak wymienić ?

W sumie to możliwe - bo to guma.
Na mrozie sztywnieje i brak drgań.
Jak upał mięknie i też OK.
Jak jest " średnia temp " to nie trzyma...


Byłem u mechanika zaraz po zakupie auta, gdy planowałem co wymienić/reanimować bo chciałem mieć igiełkę i kazałem mu sprawdzić czy ta podpora jest bejt (między innymi). Coś tam porobił i stwierdził że jest jak najbardziej w porządku. Ale gdy reanimowałem moje auto kazałem wszystko w pizdu robić i mechanik gdy zdjął tą podporę, to się coś tam rozsypało od razu i mech się przyznał że normalnie nie można było tego sprawdzić. Więc dobrze że to kazałem wymienić. Oczywiście guma i coś tam przy skrzyni zaraz też było nowe. Więc czy tylko to zawiniło, tego nie wiem? Trochę roboty przy tym koleś miał.

Kiedyś jeszcze przed zakupem pierwszej e39 już czytałem wątek na tym forum o drganiach i ktoś pisał o tych samych przypadłościach w tych samych prędkościach. Również pisał że normalnie mechanik luzu na podporze nie sprawdził i że przy wymianie było coś luźne. Ja przy swoim aucie tym się kierowałem i dlatego bezwzględnie kazałem wymienić. Jak widać słusznie.

Ale wymieniałem 3 el na raz, więc nie wiem który był winny za drgania i dudnienia od 90-120km/h?

Też wszyscy mówili OPONY.... TARCZE.... KOŃCÓWKI.....

Ale teraz Cię pocieszę ja za reanimację dałem ponad 10-12tyś pln. A niedawno kasacja stary.... i GÓWNO z mojej żyletki.

muda44 - 2010-06-14, 22:01

6kzł w tym roku.
Od zakupu bez paliwa i olejów , filtrów + 7kzł
Tak więc 13kzł na 3o tyś przejechanych km.
Wałkuję na google temat podpory...

Jeszcze jedna sprawa o której nie wspominałem.
Jak kupiłem auto to zbiłem z ceny na wymianę skrzyni bo lewarek na II biegu chodził przód-tył w trakcie jazdy.
Jeżdżę tak do dzisiaj.
Zawsze drży - chodzi przód , tył w takt prędkości przy przyspieszaniu ale nie zawsze przy hamowaniu silnika.

Ermce - 2010-06-14, 23:50

muda44 napisał/a:
Jak kupiłem auto to zbiłem z ceny na wymianę skrzyni bo lewarek na II biegu chodził przód-tył w trakcie jazdy.
Jeżdżę tak do dzisiaj.
Zawsze drży - chodzi przód , tył w takt prędkości przy przyspieszaniu ale nie zawsze przy hamowaniu silnika.


czasem nie masz luzy na walku sprzeglowym?? lozysko w skrzyni, podtrzymujace walek sprzeglowy (to to lozysko zaraz za lozyskiem oporowym)

muda44 - 2010-06-15, 15:29

Nie mam pojęcia z tą skrzynią i wałkiem.
Dzisiaj rano było OK.
Jak wracałem z pracy na " nowych " tarczach bez zmian.
Co jeszcze zauważyłem.
Jadąc powiedzmy 100km/h stałą prędkością raptownie puszczam gaz. I czasem czuć że zatrzepie autem. Tak jakbym gasił silnik ale dużo delikatniej.
Czasem też jadąc stałą prędkością jak puszcze gaz słyszę takie głuche puknięcie.
A gumę przy skrzyni mam nową.
Czasem jak delikatnie przyspieszam i złapię za lewarek z wbitą 5tką i delikatnie palcem ciągnę go w stronę wybicia biegu - czuc drgania lewarka.
Żeby to było regularnie i od czegoś zależne.
Raz tak a raz tak.
Tylko przy mrozach OK

Zaraz spadam do garażu.

Brechy czekają.

Swoja drogą zastanawiam się jak wał może powodować bicie kiery ?

muda44 - 2010-06-15, 22:03

I dalej nic :(
Odkręciłem osłonę termiczną pod wałem.
Odkręciłem wydech i podporę.
Obracałem podporę i nie wskazuje zużycia , luzu ani spękanej gumy.



Podpora ma fasolki - przy skręcaniu naprężyłem ją - nic to nie dało.
Przesmarowałem przeguby - bez zmian.

Odkręciłem talerzyki tulei wózka.
Prawa przednia jest pęknięta a przy odkręcaniu lewej przedniej wyleciało coś wyglądające na olej.

Breszka nic nie wskazała
Natomiast łącznik skrzyni z wałem który wymieniałem 30 tyś km temu wydaje sie że ma luz.
Podniosłem jedno koło do góry i wbiłem jedynkę.
A ojczulek ruszał kołem przód-tył
Przy sile rąk śruby dobijały do tych półksieżycowych ograniczników.



Tyle że jak kupiłem auto , to ta guma wręcz latała i nie było wibracji.

Przejechałem się autem - pierwsze kilkaset metrów - OK
Jak doszedłem do 140 pojawiły się wibracje i drgania kiery.
Jak zszedłem do 120 to najbardziej telepało.
Bez różnicy czy na biegu , luzie , przyspieszając czy hamując.
Chyba się poddam i poszukam dobrego mechanika.

Przejechałem sie ojca E34 .
Ma krzywe tarcze i czuć drgania kiery - zwłaszcza przy hamowaniu.
Ale buda nie wpada w taki rezonans jak u mnie.
To tak jakby koło było kwadratowe :przestraszony:

wiwaldi - 2010-06-15, 22:59

Dopiero zobaczyłem , że ma turinga.
To będą tuleje główne tylnej belki. Miałem to u siebie jak kupiłem auto.
Poszukaj na forum to znajdziesz jak mozna się upewnic na 100% czy to one są winne.
Trzeba zablokować im możliwość ruchu i wtedy się przejechać dla sprawdzenia.

muda44 - 2010-06-15, 23:11

I też miałeś nieregularne drgania?
Kiera wibrowała ?
Ale do złudzenia to przypomina coś z przodu.
Jedna z tulei jest pęknięta.



Reszta wygląda na całe.
Kolega miał poobrywane te tuleje ale nic nie mówił o drganiach auta a jedynie o stukaniu na dziurach.

W sumie to możliwe.
Wskazywało by na to:
- podczas mrozów brak wibracji nawet na kiepskich oponach
- ciche dudnienie z tyłu
- nieregularność drgań
- przód wymieniony a wydaje mi sie ze auto nie prowadzi sie dobrze w linii prostej . a może to koleiny sie pogłębiają...

wiwaldi - 2010-06-16, 20:56

U mnie drgania pojawiały się około 110 i nie były zawsze.
Z czasem to już były zawsze.
Oczywiście waliło jak głupie na nierównościach a zwłaszcza na tarce przed światłami.
Auto ma fatalną przyczepność tyłu. Na testerach wychodziło u mnie 25%. Przez te tuleje w zasadzie nie działąją amortyzatory <taka konstrukcja zawieszenia w kombiaku. W sedanie jest inaczej.>
lekko pływał tył.
Słabiej hamowało i przy ruszaniu było takie "gumowate" i waliło z tyłu..

Ta tuleja ze zdjęcia to już zupełny szmelc.
Pozostałe mogą być zniszczone od góry i tu nic nie widzisz.
Popodkładaj gumy z góry i od spodu i doćiśnij tależykiem. Wtedy tuleje nie będą mogły się ruszać i wtedy sprawdź jak się jeździ.

muda44 - 2010-06-16, 21:11

Dzisiaj ustawiłem podporę tak jak ma być - bez naprężania i wpadłem na pomysł...
Zablokowałem koła oprócz tylnego prawego gdzie jest ta pęknięta guma.
Podlewarowałem auto , " wsadziłem " ojczulka do kanału a sam odpaliłem auto.
Wbiłem 2 kę i delikatnie przyspieszyłem.
Załączyła się trakcja i tak nap.... że szok.
Żeby było śmiesznie drgała kiera !!! :shock:
Okazało się że u mnie nie pękły tuleje góra/dół , ale przód /tył
Most dostał wibracji przód tył , pchał wała a wał bił w skrzynię. i jakoś tam zadrżała kiera.

Rozciąłem na pół gumy które wkłada się w sprężyny dla podwyższenia auta.
I wsadziłem od spodu.
Niestety brakło mi od góry i może jutro coś skombinuję.
Kolejna próba na podniesionym i o 50% mniej tłukło.
Przejechałem się i dalej drga kiera.
Tyle że inaczej jakoś się jedzie. Jakby bardziej miękko.

Nie ma co , dorobię gumy i podłożę u góry. Bo co da sam dół jak do góry może pracować.
Jeszcze się okazało że jak kręcę tylnym prawym kołem to słychać że w jednym miejscu klocek trze o tarczę.
No cóż - roczne ATE :mur:
Jak nie pomogą gumy to przetoczę na próbę te tarcze.
Może faktycznie tłoczek odbija i albo drga tył , albo jakoś ciśnienie przenosi sie na przednie zaciski.


Aha - u mnie nic nie tłucze na dziurach :|

Jeszcze takie pytanko - trzeba przecinać gumy żeby wsadzić od góry ?
Jak trochę opuściłem to chyba jakaś tulejka wchodzi w tuleje.

wiwaldi - 2010-06-16, 21:22

jak odkręcisz wszystkie cztery na raz to połozysz bez przecinania a jak robisz stronami to musisz przeciąć bo aż tyle się nie opuści.

Sprawdź PW.

muda44 - 2010-06-16, 21:33

Ok - dzięki.
Nie mam jak podnieść całości.

muda44 - 2010-06-18, 20:59

Jednak jak się odkręci obydwie śruby z jednej strony i podniesie koło to wejdą bez rozcinania.

Załatwiłem sobie gumę około 7mm z płótnem - wzmacnianą.

Nad górę tulei dałem po 3 gumy a pod krążek po jednej.
Skręciłem i ....
:mur:
Owszem - jest sztywniejsza , ale drgania jak były tak są :mur: :mur: :mur: :mur:
Do tego efekt uboczny - do 2tys obrotów jak dodaję gazu to dudni w aucie - wibracje silnika przenoszą się na budę z tyłu.
Wcześniej nie było tego.
Za dużo podkładek ?
Do tego po podłożeniu podkładek słychać stuki przy wbijaniu biegów.
Czyli odzywa się łącznik gumowy skrzyni z mostem.
2 lata temu zmieniałem go i kupiłem Febi bo innych nie było :mur:
No i padł po 30tyś km.

Tylko dlaczego przed założeniem podkładek nic nie stukało ?
Czyżby taki luz był na gumach tulei że to niwelowały ?

Zaczynam tracić cierpliwość.
Ps
Byłem u najlepszych speców od zawieszeń 60km - w innym mieście.
Poddali się ...

Vindix - 2010-06-18, 21:35

Moze poprostu jedz do ASO i niech oni zdiagnozuja..
muda44 - 2010-06-18, 21:43

O ASO różne cuda się nasłuchałem...
Ale w ostateczności...
Jeszcze jedna rzecz przychodzi mi do głowy...
Jak wymieniłem wahacze , drążki i poduchy amorów wyjechałem się przejechać.
Po kilkuset metrach rozpędziłem się na prostej do około 60 km/h i raptownie poskręcałem lewo prawo.
Jak skręciłem w lewo po prawej obciążonej stronie usłyszałem tak jakby jakaś guma się rwała.
To samo skręcając w prawo - dźwięk z lewej.
Było tak tylko raz - raz z prawej raz z ewej.
Tuleje się oberwały ?
Jak wymieniałem amory oglądałem tuleje i nic nie było widać.
Ale coś ten dźwięk spowodowało.
Jutro podeprę pod koła kołki - z przodu i z tyłu , ruszę ( a raczej ojciec ) przód - tył i zobaczę jak się zachowują.

muda44 - 2010-06-24, 06:50

Wychodzi na to że za wibracje budy są odpowiedzialne tuleje ramy z tyłu.
W zimie guma była twardsza i wibracj9i nie było.

Przetoczyłem tarcze z tyłu.
Okazało się że po roku używania jedna miała 0,1mm bicia.
O dziwo jest dużo lepiej.
Jeszcze czuć powyżej 120km/h od czasu do czasu drgania .
Wyczaiłem że to drgania od napędu.
Zużyty łącznik elastyczny skrzyni z wałem.
Wymieniałem go 2 lata temu - Febi.
Dzisiaj czekam na przesyłkę łącznika Lemfordera i tulejki centrującej wał z tej strony.
Do tego smar Febi do przegubów - wyczyszczę i przesmaruję ten od strony dyfra.
Zamówiłem też drugą piastę ( Meyle ) z łożyskiem - ostatni element nie wymieniony z przodu.

muda44 - 2010-06-26, 18:56

Po wymiany piasty na Meyle okazało się że jest luz na jej łożyskach.
Tak wiec demontaż i montaż starej.
Piasta do reklamacji.

Wymontowałem wał.
Wymieniłem tulejkę centrującą i łącznik elastyczny.
Tulejka nie wyglądała świeżo ale też nie była zajechana.
Jeszcze raz oglądałem podporę.
Guma nie jest rozerwana a łożysko ładnie pracuje.
W przegubie wału od strony dyfra było pełno smaru.
Wymieniłem go na nowy.
Wydaje mi się ze jest jakaś poprawa.
I co da się zauważyć to że w wibracje auto wpada jak jadę powiedzmy 110 i dodaje mocniej gazu.
Zatelepie kierą i później drgania się utrzymują.
Podważałem brechą poduszki skrzyni. Twardo siedzą.
Od dyfra też.
Jak zbiorę siły odkręcę osłony od silnika i popatrzę jak wyglądają poduchy.
Ale jak by były pozrywane tom by telepało.
A nie telepie ani jak ruszam bez gazu ani jak gaszę czy zapalam.


Jeszcze parę możliwości zostało :mur:

muda44 - 2010-06-28, 12:51

Drogą dedukcji doszedłem do konkluzji :D
Wina musi być po stronie tulei ramy z tyłu.
- jak zakładałem wał wchodził na sztywno w ruchach skrzynia/dyfer
- tuleje są wyrobione przód/tył a nie jak u większości góra dół ( nie stukało na dziurach ) na co wskazuje pękniecie z przodu prawej przedniej tulei. Rama jest przestawiona/przesunięta z dyferm do przodu poprzez te wciśnięte tuleje ( na fotce widać pękniecie tej tulei z przodu )
- jak jest mróz wał kurczy się na długości i powstaje prawidłowy luz
- jak jest ciepło wał zapiera skrzynie z dyfrem i wprowadza całość w drgania. Drgania rosną na dziurawej drodze jak auto się kołysze góra/DÓŁ - dyfer pracuje i napiera na wał...
- jak postoję wydech nagrzewa wał , ruszam jest gorzej. przejadę kawałek , wał się chłodzi i jest lepiej.
- jak mocniej depnę czasem trzepie autem/KIERĄ - przez dosuniecie ramy i naprężenia wału przez dyfer.
- po zblokowaniu tulei krążkami na niskich obrotach słychać silny rezonans i drgania pochodzące z tyłu - dalej wychodzi na naprężony/ściśnięty wał.
Jestem w trakcie zamawiania tulei.
Jeszcze tylko dorobić ściągacz...

ishi - 2010-06-30, 21:30

..ooo jaaa ale rzeźba stary.

A moze twoj bummer jest po jakimś ciężkim dzwonie?

Geometrie budy sprawdzales?

wiwaldi - 2010-06-30, 21:47

wał napędowy po środku ma wielowypust i na nim jest możliwość zmiany długości wału. Może masz go zapieczony?
muda44 - 2010-07-01, 11:46

Auto bez jakiegokolwiek wypadku.
Prawa przednia lampa przeciwmgłowa jedynie była zmieniana.
Co prawda było porysowane - lakier ( standard z Włoch )
Auto mierzyłem - 1mm przestawione na całej długości.
Geometria
http://www.bmw-sport.pl/v...php?f=1&t=75334

Przez rok od zakupu nie było jakichkolwiek problemów.
Problemy zaczęły się od wymiany tarcz na ATE i wyjazdu po wertepach w góry.

Z wałem nie było nic ruszane.
Choć na początku coś mi w nim pukało - taki dźwięk jakby stukać delikatnie elektrodą w rurę wału.
Działo się to ( 2-3 puknięcie ) przy ruszaniu do przodu i do tyłu.
Mechanik coś mi tam robił przy tej śrubie na łączeniu wału.
Ale po tym przez rok było OK.

Mam już tuleje Lemfordera.
Jutro rano jestem umówiony na wymianę.
Zobaczymy.

wiwaldi - 2010-07-01, 12:03

Sprawdź coon z tą śruba robił?
Może jest teraz na sztywno a tak być nie powinno.

muda44 - 2010-07-01, 15:40

To jest jedyny mechanik w okolicy którego znam i mogę mu zaufać.
Chodzi Tobie o tą śrubę ?


Jak mi powiedział te stuki pochodziły od sił skrętnych na frezie.
Skręcił tą śrubę na klej do gwintów.
I przez rok było OK. Czyli jakieś 12 tys km.
Tak wiec nie sądzę żeby to było to.
Jak wyciągałem wał sprawdzałem tą śrubę - była dociągniętą.
Tym bardziej że nie ma tam miejsca na pracę wału.
A pracować powinien tutaj



Na tym przegubie . przegub umożliwia rozciąganie się wału.

Dzisiaj sprawdzałem poduchy.
Żona odpalała i gasiła silnik a ja z lampką obserwowałem z kanału.
Na poduchach od silnika ani drgnie.
Natomiast trochę zadrży na poduchach od skrzyni przy gaszeniu.
Jutro koło południa p0o wymianie tulei będzie być może coś wiadomo.

wiwaldi - 2010-07-01, 20:59

wał masz do wymiany.
zadnego kleju bo musi mieć mozliwość lekkiego ruchu. Na wielowypuście nie powinno być luzów skrętnych i jeśli były to do wymiany a nie do "klejenia"
Rok było dobrze aż się pewnie na amen zatarło. Pewnie luz się stale powiększa ale ten klej go wytłumia i tak będzie do czasu aż się zupełnie nie urwie.

Zresztą możesz zluzować trochę na próbę. Tylko rozruszaj ten wielowypust.
< oczywiście nie rób tego w ciemno tylko na podstawie tego co napisałem>
A wła mozna kupić za jakieś 200zł.

muda44 - 2010-07-01, 23:12

Nie łapię :shock:
Z tego co widziałem to ta śruba dokręca ten element z krzyżakiem do drugiej części wału.
Pomiędzy tym elementem a wałem jest łożysko podpory.
Tam nie ma miejsca na pracę - luz
A jeżeli śrubę poluzuje to się odkręci całkiem.
Nie ma uszczelnień - jeżeli by miał tam wał pracować to by było jakieś uszczelnienie - osłona a nie ma.

Tutaj dobrze widać wał





A tutaj że pod śrubą jest duża podkładka która dociska ten element.



wiwaldi - 2010-07-01, 23:47

Wiesz nie bedę się teraz upierał bo ja juz dawno pod swoją betke nie właziłem i nie pamietam dokładnie czy mam taki sam wał?
Może mi się piepszy z wałem w e36 którą też mam.

W każdym razie wał jest na środku swojej długości połączony wielowypustem i na tym wielowypuście nie ma prawa być grama luzu. A przypuszczam , że mechanik właśnie tam podał klej?

Oczywiście nie ma prawa przekręcić połówek wału na tym wielowypuście nawet o jeden ząbek.

ale czy to taki wał to nie bedę się upierał bo nie pamiętam. Albo w e36 albo w e39 jest na środku taka nakrętka którą się skręca taki plastikowy łącznik na wielowypuście. I tą nakrętkę skręca się dość lekko żeby miało możliwość ruchu na wielowypuście. Minimalnego ruchu oczywiście.

A tak wogóle to cowłaściwie on ci robił z tym wałem? Wał miał luz promieniowy i on go skasował bez wymiany czegokolwiek?

muda44 - 2010-07-02, 00:02

Jak wyżej napisałem

Z wałem nie było nic ruszane.
Choć na początku coś mi w nim pukało - taki dźwięk jakby stukać delikatnie elektrodą w rurę wału.
Działo się to ( 2-3 puknięcie ) przy ruszaniu do przodu i do tyłu.
Mechanik coś mi tam robił przy tej śrubie na łączeniu wału.
Ale po tym przez rok było OK.

Ponoć tak często dzieje się w jakim modelu merca - busa.

Zobaczymy jutro...
A właściwie dzisiaj ;)

muda44 - 2010-07-04, 11:39

Tuleje wymienione.
Było warto wydać te 1050zł
- nie ma stuków przy zmianie biegów
- nic nie dudni , nie buczy w aucie przy przyspieszaniu
- tył bardziej miękki , nie czuć tak nierówności
- cisza z tyłu. Nawet na dziurach.

Zerwane były przednie tuleje.
Tylne były OK.

A drgania pozostały :mur: :mur: :mur: :mur:

Zaczynają się od 100 do 130km/h
Przy czym jak przyspieszam pod górkę na pełnym bucie to czuć nawet przy 80km/h

Co dziwne jadę powiedzmy 110km/h i drgania są minimalne , wyprzedzam auto dochodzę do 130.
Zwalniam do 110 i drga kiera. Później zwolnię do 90 i dalej 110 i drga minimalnie.
W tym czasie nie używam hamulców.
W czasie drgań mogę wrzucić na luz , hamować , dodawać gazu i nawet wyłączyć silnik - nic to nie wpływa na telepawki.
Drgania nie są z tą sam częstotliwością tylko powiedzmy co jakiś ułamek sekundy zabije mocniej.
Czasem czuje przy danej prędkości bicia na lewarku przy V biegu a czasem przy tej samej prędkości już nie.
Na próbę wlałem moto-doktorka do skrzyni żeby zagęścić olej i zobaczyć co to zmieni.
Bez zmian.

To tak jakby coś w tym zakresie prędkości się przestawiało , naciągało i czasem ustawiało się lepiej lub gorzej.
Jeszcze myślę o poduszkach skrzyni
Żadna nie jest zerwana , ale jak silnik jest gaszony to zatelepie skrzynią z tyłu od strony wału.
Może są miękkie i skrzynia wibruje ?

muda44 - 2010-07-07, 19:59

Ciąg dalszy walki z wiatrakami...
Byłem dzisiaj oddać auto do fachowca od BMW.
Stwierdził że...

TARCZE!!!!!

A jednak...
:strzela: :strzela: :strzela: :strzela:

Kazał mi zrobić próbę.
Odstawic auto jak ostygnie i jechać bez wciskania hamulca nożnego...
Trochę dostał ręczny , ale przejechałem spory kawałek i NIC
Do czasu aż kolo zajechał mi drogę , przyhamowałem...
I wszystko wróciło do " normalności "

Jak stwierdził tarcze nagrzewają się równomiernie , ale byle przyhamowanie nagrzewa je i się wichrują...
W zimie się szybko chłodzą i nie ma problemu.
Masakra !!!!
Oryginalne katowałem - i nic aż się skończyły.
ATE kilkaset km i wibracje.
Zimmermann jakieś 2tyś km i to samo...
Jestem w trakcie uzgadniania wysyłki reklamacyjnej...
Następne będą ORI BMW z serwisu razem z klockami.

muda44 - 2010-07-10, 19:00

Kupiłem tarcze i klocki w serwisie.



Z lewej nówka z serwisu a z prawej Zimmermann po 3500-4000 km przebiegu



Ponoć jestem jednym z tego ułamka procenta któremu wykrzywiły się te tarcze.
A to klocki z serwisu - Jurid JAS 187




Gratis dostałem pastę do klocków.

Takie tam na pocieszenie...


Tarcze i klocki wymienione.
Całkiem inna jazda :)
Nie ma drgań kiery ale żeby nie było tak łatwo... :)
Jak raptownie dodaję lub ujmuję gazu zatrzepie - czuć pod tyłkiem i na drążku.
Już zamówiłem poduchy skrzyni bo coś mi się wydają za miękkie.
Mam nadzieje ze to nie te pod silnikiem :strzal:

Sowa - 2010-07-10, 23:22

Te Zimmermann'y wyglądają na przegrzane... Pamiętaj że przez ok. 500km tarcze hamulcowe trzeba dotrzeć!
Ps. jaki koszt w serwisie tego zestawu?

ishi - 2010-07-10, 23:29

Sowa napisał/a:
Te Zimmermann'y wyglądają na przegrzane... Pamiętaj że przez ok. 500km tarcze hamulcowe trzeba dotrzeć!
Ps. jaki koszt w serwisie tego zestawu?


Przegrzane? Wg mnie to one wyglądają zupełnie normalne. Przegrane mają niebiesko-fioletowy kolor.

Sowa - 2010-07-11, 00:34

ishi napisał/a:
Przegrane mają niebiesko-fioletowy kolor.

Wiem ;) Ale tak czy siak te tarcze kolor zmieniły...

muda44 - 2010-07-11, 12:04

Co do dotarcia to obchodziłem się z nimi jak z jajkiem.
Znam temat bo po ATE przeczytałem chyba wszystko co jest w sieci o docieraniu tarcz i klocków
Kilkanaście km hamowałem silnikiem , później z 60 do 40 delikatne hamowanie z długimi przerwami.
Itd
Do tego to był okres mrozów po -20 tak więc nawet cieple nie były ;)
Ani razu na nich nie zahamowałem z dużej prędkości do 0 !!
Większość hamowania to hamowanie silnikiem.
I co z tego , jeździłem jak emeryt a i tak po okresie dotarcia wystarczyło kilka aut wyprzedzic rozpędzajac się powiedzmy do 130 i hamujac do 90.
I kiera latała.

Na oryginalnych starych tarczach cuda wyprawiałem i nie było żadnych problemów. Nie myślałem i nie wiedziałem nawet że w takiej cenie takie tarcze będą takie ...
W E34 przejechałem 60tyś km na oryginalnych niewentylowanych tarczach . Hamowałem z 200 do 70 i mniej i nic!!! Jedynie hamulce traciły skuteczność.

Co do koloru to faktycznie dziwne bo robią się takie jakieś szare. ATE powyginały się ale nie miały takiego koloru.
Może to klocki jakoś się wcierają w tarcze. Nie wiem.
Ale wiem że już są spakowane i we wtorek jadą do reklamacji.

Co do ceny to upust na kpl zależy od serwisu.
Standardowo to za jedna tarczę 520 zł i klocki 550zł
Na komplecie można coś utargować.
Część serwisów daje upust 10% ja w Z. Górze dostałem całość za 1358zł
Niby dużo , ale za ATE dałem coś 600zł i za Zimmermanny 620zł
Tak więc...

Jeszcze fotka z większej wysokości





mac166 - 2010-07-30, 18:46
Temat postu: Drżenie budy przy 120km
Cześć koledzy, mam na imię Maciej.

Auto mam również z Włoch, dokładnie przez rok przejeździłem autem bez większego wkładu tylko standardowe rzeczy wymieniałem olej filtry.
Po roku przyszedł czas na hamulce więc pierwsze części jakie kupiłem to komplet tarcz i klocków firmy ATE i zaczęła się walka która trwa już ponad rok.

Przeszedłem już wszystkie kroki co „muda44” i wpakowałem już chyba z 10tyś zł.
Wymieniłem już prawie wszystko co mogło by być odpowiedzialne za drgania budy. Również regeneracja wtrysków.

Informacja dla „muda44” poduchy pod silnik też nic nie pomogą na drgania, również je zmieniłem i dodam jeszcze, że stosuję tylko oryginalne części żadnych zamienników to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Ja zrobiłem dodatkowy test podnosząc tył auta podpierając go na dyferencjale odpalam auto, zaczynam rozpędzać i przy prędkości 90km koła wpadają w takie szaleńcze wibracje jakby miały się zaraz urwać.

Amortyzatory wraz z poduszkami również zmieniłem w zeszłym tygodniu.

Panowie ja tracę już siły i cierpliwość nie wspomnę już o tym, że dokładając te pieniądze i sprzedając w odpowiednim czasie to auto, mogłem mieć dużo młodszą BMW E39 być może bez tej cholernej walki.

wiwaldi - 2010-07-30, 20:15

Czy któryś z was już dobierał się do półosi?
To może być wina półosi.

muda44 - 2010-07-30, 20:57

Podnosząc auto raz że odciążasz tył który normalnie jest dociążony no i najważniejsze - jak wiszą półośki to nie jest ich zakres pracy.
I dlatego tył będzie wibrował.
Opisz dokładnie.
Czy telepie na zimnym , ciepłym , przy przyspieszaniu , hamowaniu , przy danej prędkości obrotowej silnika czy samochodu. Jak przy tych prędkościach i drganiach jest jak wrzucisz na luz ?
Co z lewarkiem ?
Popatrz uważnie na jego zachowanie.
Jedź i złap delikatnie lewarek tak jakbyś chciał wyłączyć bieg.
Zwróć uwagę czy drga i kiedy bardziej.
Oraz jak są drgania skręcaj przy tej prędkości delikatnie w lewo i prawo - czy jest jakiaś różnica ?

Tarcze wymieniałeś tylko z przodu ?
Co z tyłem ?
To są drgania wyraźnie na kierownicy ?

mac166 - 2010-07-30, 23:22
Temat postu: Drgania budy
Ja mam identycznie jak Ty "muda44" tylko drżenie karoserii, z hamulcami sobie poradziłem wymieniając wszystko na oryginale części.

Drży drążek zmiany biegów i buda czy to na luzie czy nawet na zgaszonym silniku przy szybkości 110km. Robiłem już różne testy również na łukach przy tej szybkości drży.

Opony mam nawet napompowane azotem.

Koła 17cali lato drży, koła 15cali zima drży.

Najbardziej odczuwalne jest to przy przyspieszaniu pod górę albo gdy auto jest załadowane.

Zakupiłem już półosie tylko nie mam kiedy wymienić.

muda44 - 2010-07-31, 22:23

A bardziej przód czy tył ?
Masz drgania od napędu.
Czyli"
- poduszki silnika
- poduszki skrzyni
- tulejka centrująca na wale przy skrzyni
- łącznik elastyczny wału
- podpora
- krzyżaki
- przegub przy dyfrze - przesmaruj ( daj nowy smar )
- te trzy tuleje na dyfrze
- tuleje tylnej ramy pomocniczej
- półośki

I jeszcze jedna ważna sprawa !!!!
Osiowość silnik . wał , dyfer.

Wejdź do kanału i odkręć blachę tą pod wałem za skrzynią
Zmierz środek skrzyni - może być ta kołyska aluminiowa i zmierz suwmiarką środek skrzyni kontra te otwory po śrubach od blachy jak wyżej.



A czy jest różnica czy na dworze jest +30 czy - 20 ?
Jeżeli tak to coś gumowego

MarcinZ - 2010-08-01, 11:37

podpinam sie :
po ustawieniu geometrii po zmianie wachacza z tylu ,geometria z obciazeniem zaczelo mi dragac kiera tak przy 120 km/h -130 -140 ale nie zawsze ,zawiecha sprawdzana na szarpakach i luzow brak jedynie co magiel ma luzy na listwie i nawet dokrecalem sruba jest temat na forum ,czy to moze byc przyczyna drgan kiery ,czy opony zamienic tyl na przod sprobowac i zobaczyc ,czy po prostu jechac na geometrie przodu bez obciazenia :? : :? : :? : niewiem juz sam :? : :? : :? :

muda44 - 2010-08-03, 15:28

A co było dokładnie ruszane ?
Przód Ci robili - ustawiali ?

MarcinZ - 2010-08-03, 15:48

calosc bo po zmianie wachacza uciekla kiera ,ale to chyba kola bo zalozylem tyl na przod i jest oki na razie pojezdze zobacze ,a tyl wywaze przy okazji jescze raz.
muda44 - 2010-08-03, 20:06

napisałeś wahacza z tyłu.
Dlatego myślałem że chodzi o zawieche z tyłu.
Swoją drogą uważaj jak ustawiają.
Drążek ma taki " kwadrat " w jednym miejscu i służy on do nałożenia drugiego klucza.
A większość łapie za szubę regulacyjną i nią kręci...
A drążek zapiera się jabłkiem o sworzeń....
:mur:

muda44 - 2010-08-04, 23:23

:mur:
Kilka dni temu wymieniłem jeszcze poduszki silnika...
Po wymianie dalej coś tam drży.
Jadac dzisiaj do pracy ruszyłem dynamicznie na I i II biegu , później spokojnie do wyjazdu na główną...
Rozpędzam się spokojnie , dochodzę do około 100km/h i...
:menel:
Jak nap... kierą to szok...
Rozpędziłem się do 120-130 i ciut lepiej.
Przejechałem jeszcze kilk km i zwolniłem do tych 100km/h
I kiera spokojna
:mur:
I jestem w punkcie wyjścia.
Jutro dzwonię do serwisu w Zielonej Górze i pojadę w przyszłym tygodniu na sprawdzenie.

Zobaczymy czy będzie warto.
Jak nic nie znajdą to wymienię jeszcze jedna piastę i podporę.
Reszta już wymieniona.
Jak i to nie pomorze...
To będzie to moje ostatnie auto tej marki.
Szkoda , bo z E36 i E34 byłem bardzo zadowolony, a z tego co się dowiaduję wraz z nowymi modelami jest coraz gorzej.

MarcinZ - 2010-08-05, 13:16

a kola sprawdzales ,tak z ciekawosci masz ok :? : jak nie mialem pierscieni to mialem to samo ;)
muda44 - 2010-08-05, 14:23

2 kpl felg i 3 kpl opon z różnymi kombinacjami.
I już nie wiem ile wyważeń...

Dzwoniłem do serwisu i powiedzieli że będzie ciężko bo wymieniłem wiele elementów na " nieoryginalne z serwisu "

MarcinZ - 2010-08-05, 18:30

muda44 napisał/a:
" nieoryginalne z serwisu "


nie dales zarobic ,a teraz szukasz pomocy u nich tak to sie zwie :P :P

muda44 - 2010-08-06, 14:03

Zarobić już dałem.
Ramka lusterka - 140
Tarcze i klocki - 1360zł
Podpora wydechu jakieś 70

Zobaczymy czy " dadzą radę " .
Co będzie dla nich reklamą albo anty reklamą. co przekona lub zniechęci zapewne parę osób do usług serwisów.

mac166 - 2010-08-06, 22:51
Temat postu: Drżenie budy ROZWIĄZANIE
Witam ponownie.

Ostatnie dwa dni spędziłem pod autem i u mnie są wycięte, pewnie przez handlarza katalizatory środkowe a tłumiki zostawione. Długość rurek które jakiś palant wstawił nie jest dobrana prawidłowo i miałem naciągnięty tłumik w stronę tyłu auta.
Poprzez obrócenie tylko gum, które już były ułożone pod kątem, tych na środku auta uzyskałem bardzo mocne drżenie samochodu od 80km/h do 180.

Dzisiaj zdemontowałem cały wydech od tłumików drgań i pojechałem na test.

Autko po prostu płynęło, żadnych drgań ani na kierownicy ani budy.

Dźwięk oczywiście okrutny przy 120km/h bas nie jest do wytrzymania ale auto nie drży.

Więc do roboty, skróciłem o 2cm cały wydech i teraz mam bardzo delikatne drżenie przy 110km/h i to tylko jak odpuszczę całkowicie gaz.

A więc moim skromnym zdaniem za drżenie BMW E39 530D Kombi ewidentnie odpowiedzialny jest układ wydechowy.

Proszę zróbcie prosty test:

Poproście kogoś by końcowy tłumik delikatnie ruszał na boki (ale naprawdę delikatnie) a wy usiądźcie w samochodzie i poczujecie ten sam efekt drżenia samochodu co w czasie jazdy.

Ja do końca nie rozwiązałem swojego problemu muszę jeszcze zamówić i wymienić wszystkie gumy mocujące wydech, ponieważ w tej chwili one są ponaciągane.

Być może drżenie wydechu jest związane z brakiem katalizatorów środkowych i powstają tam jakieś zawirowania.

Pozdrawiam Wszystkich i liczę na to, że u was przyczyną drgań jest to samo.

muda44 - 2010-08-06, 23:59

:D
Po cichu też brałem wydech pod uwagę.
U mnie za to jest dostawiony dodatkowy katalizator przed ostatnim tłumikiem żeby podnieść normę EURO. To jakiś tam REMUS xxx
Resztę mam w oryginale .
ALE wiem że kończą mi sie łączniki elastyczne wydechu. Zwłaszcza jeden - osłona nad nim jest okopcona.
To samo co zauważyłem to te gumy/poduszki na środku leżą w jedną stronę.
Wymieniałem ostatnio ( kupiłem w serwisie ) blachę co spina rury razem i przez poduszki mocuje je do skrzyni biegów.
Dzisiaj miałem trochę więcej jazdy autem i jak drgało mi auto gdy puszczałem nogę z gazu na biegu drgał mi drążek. W tym czasie łapałem za drążek i cigłem go tak jakbym chciał wybić bieg. I drgania trochę malały. Czyli coś telepie skrzynią.
Być może te gumy przy skrzyni i te na środku są wyrobione. nie trzymają wydechu a ten wpada w rezonans...

mac166 - 2010-08-07, 00:04
Temat postu: Drżenie budy
Tak te poduszki co kupiłeś przenoszą drgania na drążek.

Naprawdę jadąc bez wydechu to jest inne auto.

Śmiało możesz ściągnąć i sprawdzić efekty a ile mocy przybywa, chyba ze 20KM.

muda44 - 2010-08-07, 00:15

O jakich poduszkach piszesz?
Już sobie myślałem że jak serwis nic nie znajdzie to i tak bym wymienił podporę.
Ale wiesz , coś w tym jest.
Bo co bym nie ruszył i wymienił to za każdym razem jest jakaś poprawa ale nic nie zmieniło się w jednym.
Czasem jak drga i wchodzę w łuk w lewo drgania maleją.
A środkowe poduszki mam wygięte w prawo. Czyli coś ciągnie wydech w prawo a siła odśrodkowa temu pomaga.

Jeszcze nie wiem co z ustawieniem skrzyni z silnikiem.
Jest możliwość niewielkiej regulacji osiowości skrzyni do auta. Są małe fasolki. Ale nie wiem jak ma być.
W sumie z tego so mierzyłem suwmiarką - środek podpory skrzyni względem dziur z gwintami od blachy za nią - to skrzynia powinna jeszcze iść bardziej w lewo a nie da się.
myślałem że to może przednie poduszki są krzywe , ale nie były.

Kurcze , nie ma teraz kiedy sciągnąć wydech , a i śruby mam zapieczone.

mac166 - 2010-08-07, 00:20
Temat postu: Drgania budy
Sorry nie wczytałem się dokładnie, że kupiłeś tylko blachę mocującą wydech do skrzyni.

Stary mamy rozwiązany problem.

Wpakowałem majątek w swoją bumę a tu taka prosta sprawa a kosztów może będzie z 200zł.

mac166 - 2010-08-07, 00:23
Temat postu: Drżenie budy
Dziś już mi starczy emocji, idę spać.

Nara.

muda44 - 2010-08-07, 00:27

A miałeś/masz jakieś drgania na postoju ?
U mnie nie ma.
Jeszcze tak jak sięgnę pamięcią to jedna z tych małych poduszek od tej blachy nie jest za rewelacyjna.
I jeszcze jedno - faktycznie jak próbowałem " wyprostować do osi auta " skrzynie to ją kawałek przestawiłem w przeciwną stronę niż te przechylone poduszki na środku.

A sprawdzałeś może czy u Ciebie skrzynia jest równo na środku patrząc na boki - w stosunku do osłon termicznych czy wyjść rurek ze skroplinami klimy ?

mac166 - 2010-08-07, 08:36
Temat postu: Drżenie budy
Hej.

Ja nic nie robiłem z osiowością skrzyni.

Drżenia nie miałem na postoju.

A czy orientujesz się może czy te tłumiki drgań z siatki mogą się jakoś wyrabiać, sztywnieć itd. czy trzeba je wymienić tylko wtedy gdy mają jakieś przedmuchy?

Na razie proponuję ci zająć się tylko układem wydechowym i sprawdź efekty.

muda44 - 2010-08-07, 16:37

Z biegiem czasu pęka siatka i ta harmonijka.
Dzisiaj odkręciłem wspornik - blachę co łączy wydech ze skrzynią i się przejechałem.
Nie bardzo wyczułem różnicę.
Ale założyłem ten wspornik zgodnie z instrukcją - czyli tak żeby wydech się nie napinał.
Jutro mam wyjazd to sprawdzę.

muda44 - 2010-08-08, 20:23

No i sprawdziłem...
Wychodzi na to że podczas wymiany poduszek silnika wygiął i naprężył mi się wydech.
Silnik do wymiany poduch trzeba dość wysoko unieść.
A nie odkręcałem tego wspornika wydechu przy skrzyni. i na następny dzień tak mi nap... kierą ze szok.
Wczoraj odkręciłem ten wspornik jak wyżej wspomniałem i założyłem go tak żeby wkręcając te małe poduszki nie było naprężeń wydechu.
Dzisiaj było o niebo lepiej.
Jeszcze czuć drgania ale powiedzmy że do zaakceptowania.
W środę i tak podjadę do serwisu. może coś jeszcze znajdą.
Ja już wiem że na pewno wymienię łączniki elastyczne wydechu i wszystkie poduszki.
Łączniki mam okopcone , tak więc pęknięte i może one nie trzymają jak trzeba wydechu a ten rezonuje.

Mac166 - poleciało " pomógł "
DRIVER - może u Ciebie opuszczali wydech i go gdzieś naprężyli ?

MarcinZ - 2010-08-09, 09:15

muda44 napisał/a:
DRIVER - może u Ciebie opuszczali wydech i go gdzieś naprężyli ?


ale po co :? : :? : nic takiego :? :

muda44 - 2010-08-09, 11:56

DRIVER napisał/a:
muda44 napisał/a:
DRIVER - może u Ciebie opuszczali wydech i go gdzieś naprężyli ?


ale po co :? : :? : nic takiego :? :


Niezgłębione są pomysły mechaników... ;)
Odkręć od tych małych dwóch poduszek ten wspornik przy skrzyni i zobacz czy jest naprężony.

mac166 - 2010-08-09, 19:52
Temat postu: Drżenie budy
Witam ponownie.

Ja w sobotę zakupiłem cały układ wydechowy używkę ale z katalizatorami środkowymi od nieświadomego handlarza części za 250zł.

Założyłem go od razu ale delikatnie mi drży buda, mam zamówione już wszystkie wieszaki wydechu w serwisie i odbieram je w środę. Po zamontowaniu dam znać jak sprawa wygląda z drżeniem. Jeżeli jeszcze coś będzie nie tak to wymienię też tłumiki drgań te z siatki.

Rok czasu potrzebowałem aby dojść do tych wniosków. Serwis też już wie.

Pozdrawiam wszystkich drżących desperatów ;-)

muda44 - 2010-08-09, 20:51

No to zrobiłeś interes bo właśnie na a... jest aukcja środkowych katów i już cena dobija do 700zł :zdziwko:

Czyli wie już serwis.. w Z. Górze ?
Byłeś wcześniej u nich z tym problemem ?
Nie dali rady ?
Jak z wiedzą i ceną przeglądu ?

Odkręć jak wyżej napisałem tą blachę - wspornik co łapie wydech za koniec skrzyni i nagnij tak blachę żeby przykręcić ją bez naprężeń.

U mnie łączniki są pęknięte - spaliny.
I myślę że to jedna z przyczyn wibracji bo wydech trzyma się tej blachy.

Opisz jeszcze czy po zamontowaniu wydechu ze środkowymi katami/tłumikami jest ciszej ?

mac166 - 2010-08-09, 22:13
Temat postu: Drżenie budy
Tak byłem w serwisie ale na ustawieniu geometrii lecz to było z pól roku temu i wspominałem o tym problemie, ale gość mi odpowiedział, że może być wiele rzeczy odpowiedzialnych za drżenie miedzy innymi amortyzatory, źle zamontowane poduchy tylnego wózka i oczywiście koła. Więc nie mieli na to rady słownej. Może po pełnej diagnostyce byli by wstanie coś powiedzieć ale ja u nich tego nie robiłem.

A wiedzą ponieważ jak zamawiałem części do wydechu to rozmawiałem z kolesiem z działu serwisu i powiedziałem mu w czym tkwi problem moim zdaniem.

Auto się wyciszyło po zamontowaniu katów lecz nieznacznie, mniej trochę klekocze.
Mam również takie wrażenie jak by był bardziej płynny w czasie jazdy.

Wydechem znów zajmę się w środę jak będę miał już części i wtedy zrobię wszystko jak książka pisze.

A czy ty masz też wycięty katalizator?

muda44 - 2010-08-10, 11:12

Mam wszystkie katy i dodatkowo ktoś zamontował jeszcze jeden żeby auto spełniało wyższą normę EURO.
Kat jest REMUSa i jest wstawiony przed ostatnim tłumikiem.
Ale go zdemontuje i sprzedam. Jak patrzyłem w sieci to jest to uniwersalny kat do różnych diesli w celu podniesienia właśnie normy EURO.









Ile dałeś za geometrie ?









I du..a
Dalej to samo...
Poddaję się do jutra...
Zobaczymy co na to jutro serwis w Z. Górze.

mac166 - 2010-08-10, 17:07
Temat postu: Drżenie budy
Tak geometrie robiłem w serwisie Bmw Zielona Góra i płaciłem 190zł brutto.
mac166 - 2010-08-11, 18:27
Temat postu: Drżenie budy
Cześć wszystkim.

"muda44" Byłeś w serwisie z drżeniem?

muda44 - 2010-08-11, 19:19

Tak.
Nie dawno wróciłem...

A jeszcze byłem coś sprawdzić w garażu o czym niżej.

Jak stwierdził kierownik może być ciężko bo wiele elementów wymieniałem poza serwisem z niewiadomego pochodzenia.

Trzepali mi auto około 4h !!!
Biegało kilku mechaników włącznie z kierownikiem serwisu.
Jeździli autem , wielokrotnie podnosili , sprawdzali zawieszenie przód , tył , koła na wyważarce , napęd , poduchy itd...

Co stwierdzono...
Po pomiarach piast - przednia prawa piasta którą wymieniałem kilka miesięcy temu ( FAG od Stones1 ) ma bicie 0,09mm a norma to 0,05
Z przodu z lewej strony piasta ma 0,01mm. Pomiar razem z tarczami.
Dzisiaj nie mieli czasu ale umówię się na ściągniecie tarczy i pomiar samej piasty.
Wiem jak zakładałem tarcze i jestem pewien swojej roboty i podgadując kierownika to mało prawdopodobne że wina jest tarczy ( ma około miesiąca ) ale muszą to najpierw dokładnie zmierzyć.

Wykryli niewielki luz na przegubie przy dyfrze.
I tylna lewa felga nie jest idealna , ale to w stosunku do zaleceń serwisowych ;)

Ale najbardziej zmartwiły mnie tuleje belki / ramy tylnej.

Jak stwierdzili , pomijając to że nadruk jest starty tuleje są za miękkie.
Tuleje kupowałem w pudełkach Lemfordera też u Stones1 .
Mieli obok drugie E39 , je też podnieśli i porównywali.
Moje przy okazji rozpędzali na podnośniku i biegali pod spodem sprawdzając.

Odkręcili ramę żeby sprawdzić czy nie są pozrywane itd.
Tuleje dobrze wprasowane ale guma za miękka.
Widać nawet jak przegub od strony dyfra obcierał o osłonę termiczną nad nim.

Przyjechałem do domu i na kanał...
Okazuje się że dwie stare zdemontowane z mojego tuleje które zostawiłem są twardsze od nowych , a nowe uginają się pod palcami - góra / dół :mur:
Do tego kołysząc auto za relingi na boki tuleje chodzą góra dół do talerzyków.

Pamiętam tez że jak je kupowałem i je oglądałem to też uginały się pod siłą palców.
I pamiętam jak jechałem od mechanika to przy przyspieszaniu coś tarło delikatnie ale myślałem ze coś tam podgiął czy coś...
A jednak nie :zdziwko:
Nie mając porównania myślałem że tak ma być.
I d..pa bo przy zmianie obciążenia przyspieszanie - hamowanie silnikiem rama lata.
I stąd drżenie przy raptownym dodaniu , ujęciu gazu i stuki ( głuche puknięcie ) przy zmianie biegów powyżej około 100km/h

Juz napisałem do Maćka o tulejach i zobaczymy.
Nie stwierdzili nieprawidłowości na inne wymieniane elementy...
Kupiłem u niego wszystkie części i nie było problemów z reklamacja tarcz czy piasty ( innej )
Tyle że problem kto zwróci mi za wymianę ?
Pomijam już koszta wk :mur: i przeglądu ale sam tulei nie wymienię a za te dałem 300zł
Swoją drogą tuleja w serwisie kosztuje 300zł i da się coś utargować.

wiwaldi - 2010-08-11, 22:27

Tuleje jak ktos nie potrafi to rozpiepszy zaraz przy zakładaniu.

To wina tych tuleji < ja też tak miałem>.

załatw sobie kawał gumy i powycinaj krązki które powkładaj tak by tuleje nie mogłu sie poruszać < u góry i od spodu> i wtedy się przekonasz.

muda44 - 2010-08-12, 10:25

Nie rozumiem tego rozpieprzenia zaraz po zakładaniu --- ???

Nie po to dawałem 750 za tuleje + wysyłka + wymiana 300 żeby teraz zakładać krążki.
Krążki mam , ale jak założę i ścisnę to będzie ślad na tulejach a po tym o gwarancji mogę zapomnieć.
Najpierw sprawa piasty.
Jestem umówiony na poniedziałek.

wiwaldi - 2010-08-12, 22:22

Nie po zakładaniu a przy zakładaniu.
Jak wciskali za środek to mogli je zerwać już przy zakładaniu.

muda44 - 2010-08-13, 05:56

Tu masz rację.
Ale znam tego mechanika i pod tym względem mogę mu zaufać.
Ma dorobiony specjalny ściągacz właśnie do tych tulei i robił to już nie raz.
W E34 też mi robił zawiechę i jeździ bezawaryjnie od 6 lat.
W serwisie odkręcali całą ramę i zaglądali czy nie widać oznak nieprawidłowego wciśnięcia .

Zauważyłem jeszcze że w serwisie przy okazji sprawdzania kół , koła wyważali ponownie.
Zrobiłem około 100km i są drgania ale nie ma tych nazwijmy to dużych.
Jak na razie ;)
I jest jakaś poprawa. Nie chce zapeszać bo już nie raz czasem było lepiej a za kilka dni zaś to samo...
Zaraz jadę w trasę - około 700km.
Zobaczymy :D

muda44 - 2010-08-16, 18:21

Zrobiłem ponad 1000km
Po wyważeniu kół w serwisie drgania wyraźnie mniejsze.
Dzisiaj byłem ponownie na pomiarze piasty.
Cena za pomiar miała być około 80-90zł
Okazało się ze to jednak wadliwa prawa tarcza.
Ostatnim razem miała 0,09mm bicia a dzisiaj już 0,16 z czego piasta 0,03mm
I już było czuć minimalne drgania podczas hamowania na pedale hamulca.

Tarcza została wymieniona. Kierownik przejechał się i stwierdził że tarcze nowe i dopuszczalna jest wymiana jednej tarczy ale ze względu na to że jest za duża różnica w hamowaniu obydwu tarcz i ze względów bezpieczeństwa wymienią i drugą.

Nie zapłaciłem za pomiar i wymianę.
Już obmyślam termin sprawdzenia geometrii w tym serwisie.
Skoro w poprzednich zakładach nie potrafili nawet wyważyć kół to już aż strach pomyśleć jak mam ustawioną geometrie...




Tak więc mam ponownie nowe tarcze.
3kpl w tym roku i 4 od zakupu auta :mur:

ishi - 2011-01-31, 22:03

Ciekaw jestem czy się w końcu coś wyjaśnilo?

Z twojego posta wynika że pogiołeś praktycznie wszystko co było sensownego na rynku tarcz do E39 :suchy:

muda44 - 2011-02-01, 10:19

Tyle że gdyby tarcze były zrobione porządnie z porządnych materiałów problem by nie istniał.
Do okresu zimowego na nowych kołach letnich nie miałem najmniejszych problemów z drganiami.
Na zimówkach minimalnie drgania przy 105km/h . Z tym ze sam wiem że przez krzywe tarcze czy nie , ale mam maglownicę do regeneracji ( co zrobię na wiosnę tego roku ) czego nie stwierdzili w serwisie - a może nie chcieli ?
Byłem też jak wyżej pisałem w serwisie na ustawieniu geometrii i założyłem koła zimowe żeby też u nich wyważyć.

I to koniec pochwał tego serwisu.
Porysowali mi z tyłu zderzak co zauważyłem dopiero w domu i jak po kilku dniach ściągałem koła zimowe żeby jeszcze założyć letnie to okazało się że na tylnej prawej feldze mam PONAD 300gram ciężarków !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Z tym ze większość po przekątnej czyli - nie chciało im się ściągać starych i nakleili nowe.

Odwiedziłem kilka innych renomowanych firm i okazało się że felga jest prosta ale jakiś wadliwy odlew.
Kupiłem nieużywaną z zapasu i jest OK.

Dzwoniłem do serwisu w sprawie rys. I chciałem podjechać w sobotę bo ciężko u mnie z wolnym w tygodniu.
W sobotę nie mieli czasu.

Odpuściłem sobie. Rysy przepolerowałem . Są do bazy to i tak nic by więcej mi nie zrobili.
Malować nie chcę a sam kosz i czas żeby jeździć po 50km tam i z powrotem wyniósł by mnie tyle co oddanie i pomalowanie zderzaka na miejscu.

Brak słów.

Thazek - 2011-02-01, 15:41

U mnie też drży ale nie zawsze...
Tylko ,że przy prędkości ok 80km/h :)
powtarzam,że nie zawsze drga!
Ostatnio też tak się działo i okazało się ,że poduszka pod silnikiem pękła :shock:
wymieniłem na nową i chyba nie możliwe ,że znów to samo... :shock:

muda44 - 2011-02-01, 18:15

E39 = Będziesz Miał Wibracje :D
ishi - 2011-02-01, 20:34

muda44 napisał/a:
E39 = Będziesz Miał Wibracje :D


ooo fakk :shock:

Thazek - 2011-02-12, 15:30

No to zauważyłem jeszcze jedną rzecz:
Kierownica bardziej bije jak skręcam w lewą sronę albo wchodzę w zakręt w lewo :shock:

BelX - 2011-02-12, 18:22

Thazek napisał/a:
No to zauważyłem jeszcze jedną rzecz:
Kierownica bardziej bije jak skręcam w lewą sronę albo wchodzę w zakręt w lewo :shock:


to moze byc problem z krzywa felga albo uwalona jest piasta

muda44 - 2011-02-12, 18:45

Albo magielek się kłania :hyhy:
Thazek - 2011-02-12, 23:31

Magielka nie słychać raczej :P
choć nie wiem jak się to objawia :hyhy:
myślę ,że tu raczej chodzi o koła :D

wojtus602 - 2011-02-13, 10:53

Wywazyc, sprawdzic czy felga nie jest krzywa, czy opona nie ma guzow no i zostaje chyba zbieznosc ;p
muda44 - 2011-02-13, 12:37

Ja mam WSZYSTKO nowe oprócz magla.
Magla nie słychać.
I mam podobnie.
Nie jest to duże bicie , raczej minimalne ale właśnie odczuwalne i zmieniające się w zależności w którą stronę skręcam po łuku przy prędkościach powyżej 80km/kh
Przyczyn może być wiele bo to powalona konstrukcja.
Wystarczy wejść do kanału i złapać drążek wchodzący w magiel od strony kierowcy i na zgaszonym silniku druga osoba rusza dynamicznie kierownicą.
Wtedy będzie czuć luz.
Koła oczywiście równo na wprost.

Aha - nie ma E39 z dobry maglem jeżeli nie był robiony. Chyba że wersje z przekładnią ślimakową w wersjach z większymi silnikami jak 535 , 540

BMW 520 - 2011-02-14, 10:57

witam wszystkich mam problem z moim bmw na niskich jak i na wysokich obrotach strasznie drży karoseria , co może być przyczynom ? prosze o pomoc
muda44 - 2011-02-14, 11:05

W trakcie jazdy czy na postoju ?
Thazek - 2011-02-14, 16:51

No wymieniałem gałkę z prawej strony ale zbieżności nie robiłem! ;)
nie tnie opony, w ogóle a drgania kierownicy pojawiły się po zimie... a od wymiany minęło ponad pół roku!
Myślę,że to wina opon niestety... :suchy:
bo przy hamowaniu też drży...
Ale z reguły przy prędkości ok 80km/h do 100km/h a czasami jest tak,że jak skręcę troszkę kierą w lewo to też drży! :mur:

muda44 - 2011-02-14, 17:08

Gałka to nie maglownica a właśnie od strony kierowcy najbardziej się wybija.
Drżeć może od opon , felg , tarcz , drążków , piast , wahaczy , maglownicy , łączników stabilizatora ...

BMW 520 - 2011-02-14, 22:43

całe drżenie wystempóje i podczas jazdy i na postoju , tak jakby na wszystkie cylindry nie palił ale na mocy nie traci , co to może byc ?
muda44 - 2011-02-14, 22:45

A silnik pracuje równo ?
To przecież słychać.
Jak tak , to masz uwaloną poduszkę lub poduszki - silnika lub skrzyni

Thazek - 2011-02-15, 15:36

Ja wymieniałem poduszkę pod silnikiem o drżało! okazało się ,że całkiem ją uwaliło :(
a teraz sam już nie wiem...
dziś sprawdzałem tą przekładnie! Słychać delikatne stuki na kierownicy!
To się dokręca jakoś,reguluje,?? Regeneruje? Czy wymiana?
Bo słyszałem ,że się tam coś luzuje i trzba dokręcić! :hyhy:
jak tak to w którym miejscu się to sprawdza? Co mam zrobić? HELP :mur:

BMW 520 - 2011-02-17, 10:45

A więc wszystkie poduszki wymienione a drgania zostały , silnik reaguje na odpięcie każdej z cewki , brak błędów w kompie . patrząc na skrzynie biegów z kanału to cała buja się na boki
robert39 - 2011-02-17, 15:50

skrzynia też ma poduchy
Thazek - 2011-02-17, 16:19

8) ponawiam pytanko :D
naxxos - 2011-03-08, 14:35

muda44, chyba tysiące polaków i niemców(konstruktorzy auta, którze też nie wiedza co im nie wyszło ) :P śledzi ten temat, bo jezdzilem z 10 szt e39 i conajmniej połowa ma ten problem... w mniejszej lub wiekszej skali..
Thazek - 2011-03-29, 21:23

Drżało i okazało się ,że whacz dolny był odkręcony :shock: :shock:

już mniej drży ale coś tam czuć na kierownicy!
pojadę wyważyć felgi jeszcze może to od tego! ale dziwne bo felgi leżały w piwnicy i nie powinno być problemów po zmianie z zimowych na letnie!

Tarcze chyba nie bo przy hamowaniu nic nie czuć na kierownicy!
a może drgać kierownica od tego,że wywalona jest guma na tym dolnym wahaczu? :oops:
no u mnie jest tak,że drży ale jak ruszę kierownicą w którąś stronę to przestaje! :mur:
może na zbieżność jechać?? Sam już nie wiem...

Thazek - 2011-03-31, 20:29

Dobra nikt nie pomógł,sam sobie dałem radę :)
okazało się ,że pękła tulejka w dolnym wahaczu i musiałem kupić
całą zwrotnicę :dobani: ale nie żałuję...
jest lepiej! Ale zostały dwie rzeczy:
Trochę biję po kierownicy i przy hamowaniu ściąga w lewo! (Zbieżność i wyważenie opon)

ale najgorsze jest to,że coś puka i to jest taki dziwny odgłos jakby sprężynowy i pojawia się tylko przy skręconej kierownicy i jak na coś najadę!
Możliwe ,że coś ze sprężyną w amortyzatorze? Może pękła albo coś z nią nie tak jet... :mur:

robert39 - 2011-03-31, 20:37

a może gumki na stabilizatorze się wyrobiły
Thazek - 2011-03-31, 20:47

robert39, no ale kupiłem z rozbitej BMW na szrocie całość i wszystko w oryginale!
całą zwrotnicę z wahaczami oryginał BMW i widac ,że to po małym przebiegu!
całość z tarcza amorkiem! Komplet i tak to wsadziłem!
Możliwe,że od tego ,że leżało to długo coś się stało z tymi silentblockami?
:shock:
no a gumy tez dają odgłos stukania? takiego głuchego zwłaszcza przy skręcaniu kierownicą? albo np przy skręconej kierownicy jadę p jakims wzniesieniu też stuka!
Ale to taki głuchy odgłos dziwny jakby jakaś spręzyna się naciągała i czuć aż po pedałach...

robert39 - 2011-03-31, 20:49

myślałem o tym dużym stabilizatorze
ja wymieniałem te gumy u siebie
niby wszystko było ok , ale na nierównościach tak nap@$%ło jakby zaraz coś miało odpaść
teraz jest błoga cisza

spróbuj na postoju pomachać budą na boki
może usłyszysz coś niepokojącego

Thazek - 2011-03-31, 20:55

robert39, o którą gume Ci chodzi i na którym stabilizatorze?(pokaż na fotce)
ja to kupiłem i wszystko wsadziłem i zmieniłem tylko tarczę i zaciski!
reszta 100% oryginał jest i na prawdę w super stanie...
Sam nie wiem!
myślałem o tych tulejach wahacza żeby podmienić na te stare!

wcześniej tego stukania nie było w ogóle i dziwne ddopiero po zmianie...
więc podejrzewam ten amortyzator albo te tuleje!

no ale nie wykluczam innych rzeczy bo jak jeździłem przez pare miesięcy nie wiedząc o tym,że pękła mi tylejka w zwrotnicy i tak waliło po kierownicy a ja nie wiedziałem co jest grane!
To mogło się coś wyrobić...
więc jakieś pomysły jeszcze? :mur:

robert39 - 2011-03-31, 21:00

chodzi mi o element nr2
http://www.realoem.com/bm...257&hg=31&fg=10

Thazek - 2011-03-31, 21:06

Wiem dzięki ;) mam nawet kupione te części! będę to wymieniał przy okazji...
no ale dziwnym trafem akurat po zmianie na nową zwrotnicę to się wyrobiło i stuka?

to takie dziwne jest trochę... :zdziwko:

ale to stuka tak,że się niesie po całym samochodzie i czuć to na pedałach nawet...
i ten dźwięk jest dziwny taki...
jakbyś naciągnął sprężynę i puścił! sam już nie wiem... :dobani:

robert39 - 2011-03-31, 21:12

moze górne mocowania amorów?
tak czy siak
kumpla, czteropak na łeb i do garażu

Thazek - 2011-03-31, 21:16

robert39, górne mocowanie amorów? :shock:
no ale,że co niby jak?

no właśnie problem w tym,że czekam na waszą pomoc też bo my z kumplami myślimy na wszystkie sposoby już!
no ale będziemy patrzeć na to!
a czekam też na wsze pomysły co to może być... :oops:

LENAR - 2011-03-31, 22:19

Przejrzyj też magiel, na zgaszonym silniku poruszaj energicznie kierownicą, jak będzie stukać to masz odpowiedź. :)

Magiel jest na sztywno przymocowany do sanek przedniego zawiasu, więc jeśli jest luz na przekładni to stuki dość dobitnie się niosą na podłogę i pewnie na pedały jak u Ciebie. Tak mnie się wydawa. ;)

Thazek - 2011-04-01, 19:34

No tak ale nie było tego stuku wcześniej!
pojawił się jak zmieniłem całą zwrotnicę razem z amorem i całą resztą!
Podejrzewam amorek...
ale jutro to będę przekładał bo spokoju mi to nie daje...
MAgiel trochę stuka ale nie zaczął by chyba po zmianie wszystkiego nie?

Terminator - 2011-04-02, 09:41

Może jak wymieniłeś to się coś rozeszło. Wiesz jak było wszystko "spięte" to się trzymało, a tak naprężenia puściły i coś hałasuje. A może już, któraś część co wymieniałeś już padła?
Thazek - 2011-04-02, 14:27

Dobra, wymieniłem dwie gumy na drążku zamieniłem amorek na stary wymieniłem
gumę na wahaczu gdzie była walnięta!
przestało bić kierownicą jeden plus!
ale nadal słychać stukanie...
jak jadę i ruszam kierownicą w obie strony i stuka jak jadę prosto po jakichś wzniesieniach...

wiwaldi - 2011-04-02, 15:45

Mi to wygląda na magiel.
Thazek - 2011-04-02, 16:25

No ale to by się tak nagle stało po zmianie całego zawiasu?
bo wymieniłem całą zwrotnicę,wahacze,amorek, jedynie drążek satbilizatora został stary!
może on? No ale luzów tam nie wyczułem...
to jest taki dziwny stuk i ma odgłos jakby był wylany amor! Takie klupanie...
magiel myślę,że strzelał by na postoju jakbym machał kierownicą...
sam już nie wiem! wymieniłem pół zawiasu i nadal stuka!
jedynie czego się pozbyłem to trzepania kierownicy i tyle... :dobani:

wiwaldi - 2011-04-02, 17:16

Magiel stuka na nawet drobnych nierównościach i jest to ostry odgłos.
dodatkowo czuć to jak by stukało o podłogę w okolicach nóg kierowcy.

jeśli podczas szybkich ruchów kierownicą na postoju słyszysz jakiekolwiek odgłosy to magiel trzeba sprawdzić.
Powinno być absolutnie cicho. Nawet jak staniesz pod autem a ktoś będzie ruszał kierownicą to nie powinieneś słyszeć żadnych stuków z magla.

Thazek - 2011-04-02, 19:08

Magiel słychać troszkę i tak jak piszesz czuć to pod nogami
na podłodze... ale i tak kasy na razie nie mam na to!
muszę się wstrzymać...
poza tym podjadę na stację diagnostyczną bo tak bez sprawdzenia w ciemno nic robił nie będę!
to jest taki dziwny stuk którego wcześniej nie było dopiero po zmianie tej zwrotnicy!
wcześniej ani troche nie stukało...
nic a nic... :|

LENAR - 2011-04-02, 21:46

Thazek napisał/a:
nie było tego stuku wcześniej!
(...)
pojawił się jak zmieniłem całą zwrotnicę razem z amorem i całą resztą!
Thazek napisał/a:
kasy na razie nie mam na to!
Thazek napisał/a:
w ciemno nic robił nie będę!

Opanuj się trochę z tymi wykrzyknikami. :roll: Krzyczeć na nikogo i do nikogo nie musisz.

Thazek - 2011-04-03, 12:25

LENAR, Tak z przyzwyczajenia :P
Thazek - 2011-04-04, 16:45

Chyba znalazłem przyczynę stukania...
dziś ruszając kierownicą zauważyłem że tulejka na wahaczy się rusza... chodzi o ten wahacz wygięty oczywiście...
goni na boki! A ten drugi jest sztywny jak diabli! Więc jutro się biorę za wymianę
i mam nadzieję,że to była główna przyczyna stukania... :mur:

Thazek - 2011-06-24, 22:48

U mnie pojawiło się bicie na kierownicy... nie wiem co jest grane. Miałem wymieniane końcówki drążków i lekko skrzywiła mi się kierownica przez to. Dziwnie się zachowuje auto. Drży w jakimś zakresie czyli od 60 do 120 później już nie. Ale jak ruszę kierownicą w którąś stronę to przestaje.
A a teraz najlepsze: Drży tylko zaraz jak wsiądę w samochód a jak się rozgrzeje wszystko to drżenie tak jakby prawie ustawało :shock:
o co tu chodzi?? :shock:
Zbieżność jak zrobię to jest możliwość,że przestanie bić kierownicą?

Drifte - 2011-06-24, 22:51

Nie masz zbieżności i Ci się zawiecha napręża + tniesz opony.
Thazek - 2011-06-24, 22:54

Drifte, No tak ale ja już to robiłem jakiś czas temu i bicia nie było...
i tak nagle by się coś przestawiło?
Może zacznę od wyważenia kół? jak to nie pomoże to... w sumie tak czy inaczej muszę jechać na geometrię bo robiłem tuleje wahliwe z tyłu. I dlatego czekałem miesiąc i wstrzymywałem zbieżność żeby dwa razy nie robić... ;)
A wiem,że będzie ciąć opnę ale jak na razie nic nie scieło ;)

no ale jest to możliwe ,że po ustawieniu zbieżności bicie ustanie?

muda44 - 2011-06-24, 22:56

Raczej zbieżność nie powinna mieć nic do bicia.
Czasem tak jest w E39 że póki masz rozjechaną zawiechę to jakoś to jedzie.
A jak zaczynasz coś wymieniać to zaczyna telepać .

Ciekawi mnie to bo u mnie też po iluś tam km jest mniej bicia.
A zbieżnosć ustawiałem w kilku renomowanych zakładach jak i serwisie BMW.

Thazek - 2011-06-24, 23:05

muda44, wiesz ostatnio miałem bicie na kierownicy...
tak z ciekawości wymieniłem gumę na wahaczu dolnym tym prostym... i przestało zupełnie bić.
Może znowu się wybiła? Tym razem z drugiej strony?
Ostatnio byłem na przeglądzie i gość wszystko ręcznie sprawdzał i powiedział mi,że do wymiany mam tylne tuleje i prawy dolny wahacz ten prosty.
Tzn. powiedział,że jeszcze na nim pojeżdżę ale są wyczuwalne takie minimalne luzy...
chyba pojadę wyważyć koła. Jak to nic nie da to wymienię wahacz i pojadę na geometrię...
Sam już nie wiem.
Ostatnio jak miałem bicie na kierownicy to okazało się,że tulejka stożkowa na dolnym wahaczu była źle wbita w zwrotnicę i... wybiło wszystko. Już mam nasrane w portkach czy aby znowu się takie coś nie stało :oops:
a zapomniał bym. kiedyś miałem bicie na kierownicy i winą była poduszka pod silnikiem.
Wymieniłem i zero bicia. więc to też może być podejrzane...

muda44 - 2011-06-25, 11:46

Jak masz luz na sworzniu to wyciągnij wahacz i choćby na próbę zaklep sworzeń w imadle - od spodu ten kapturek.
Mi tak 7 lat temu zaklepał mechanik wahacze w E34 i przejechała ponad 100tyś km i nie ma żadnych luzów na tych zaklepanych wahaczach.
Nie wiem co Ci doradzić.
Ja mam problem z biciem i mam wszystko nowe oprócz lewej piasty i przekładni.
Wszelkie poduszki ( silnik , skrzynia rama z tyłu ) mam nowe .
Wszystko z górnej półki - tarcze i klocki ASO , Sachs ( aluminiowe amory , osłony ) , Lemforder ( drążki i ich osłony , poduchy amorów , poduchy silnika i skrzyni , poduchy ramy z tyłu i łącznik elastyczny wał/skrzynia ) , TRW ( wszystkie wahacze ) , FAG ( piasta ) , ATE ( zaciski hamulcowe ) itd...
I dalej telepie.
Zaraz idę do garażu wymieniać przekładnie...
Moja cierpliwość się już kończy.
Jak przekładnie nie pomoże to chyba pogonie i już więcej nie wejdę w takie auto.

Ale nie martw się.
Mało kto się przyzna , ale prawie wszystkim telepie w tym modelu.

Thazek - 2011-06-25, 13:32

muda44, Dzięki za cenne informacje... ale ja raczej w przyszłym miesiącu kupię wahacz. Dziś byłem z ciekawości u wulkanizatora.
Okazało się ,że mam wybulone dwie opony i krzywą felgę. Dobrze,że miałem jedną na zapas jeszcze i podmieniłem. Ale coś to dało... trochę jest mniejsze bicie po zmianie felgi i kupnie dwóch opon.
Ale i tak drży. Przy okazji sprawdziłem ten wahacz. Wybity jak diabli goni koło jak szalone więc od tego zacznę. Zobaczymy jak będzie. Patrzyłem na ten wahacz i był firmy Moog. Wytrzymał jakieś pół roku więc nie za dużo ;)
teraz kupię jakiś inny może MEyle? Lemforder?
Jak nie przestanie drżeć to będę patrzył to co Ty robiłeś i po kolei będę wymieniał. :oops:

podol - 2011-06-25, 14:15

Thazek napisał/a:
teraz kupię jakiś inny może MEyle? Lemforder?
Śmiało bierz Lemfordera, chociaż Meyle HD też nie są złe.
Thazek - 2011-06-25, 14:47

podol, No a FEBI? Miał ktoś styczność z tą firmą? Jeśli chodzi o wahacze?
podol - 2011-06-25, 15:02

Nie używałem FEBI więc nie wiem, Lemfordera mam założonego i wszystko ok.
Thazek - 2011-06-25, 15:07

No nic poczekam na opinie innych. Bo Febi używałem ale wahaczy jeszcze nie miałem ;)
Jak na razie rozpatruję te trzy firmy: Lemforder,Meyle, Febi
Bo Moog już wiem jaki jest :P

piotr318is - 2011-06-25, 18:17

Ja mam cały przód na Febim i jest malina. 15tyś zrobione i wszystko jak nowe.
muda44 - 2011-06-25, 22:00

Zależy jak trafisz.
Fabi od jakiegoś czasu bardzo się popsuł.
Wahacze Lemfordera są drogie .
Wahacze śmiało kupuj TRW. Takie polecił mi Maciek - Stones1 który od lat handluje częściami do BMW. I jak stwierdził - wahacze TRW nie odbiegają od Lemfordera.
Jedyny minus a dla innych plus to to że TRW ma sztywniejsze tuleje niż Lemforder.
Mniej tłumią dziury , ale lepiej trzymają szerokie kapcie.
A zawsze można tuleje wymienić na Lemfordera ( na tych giętych wahaczach ).
Natomiast drążki jak brać to Lemfordera bo nie odbiegają dużo ceną od TRW
MOOG kiedyś był dobrą firmą , jak i Fabi.
Meyle kupiłem piastę i miała taki luz że w rękach było czuć...

Drążki Lemfordera zrobiły już u mnie ponad 30.000km.
Wahacze jakieś 25000km i nie ma grama luzu.
..............................................................................................

Wróciłem z testu auta po wymianie przekładni.
W 3.0D nie jest łatwo ją wyciągnąć bo trzeba wysoko podnieść silnik.
Nadal na zimnym aucie przy 120-130km/h mam delikatne ale jeszcze zauważalne drgania kiery.
Po przejechaniu kilku km.... Spokój :D
Cisza na dziurach...
Pomimo niskich kapci nabitych do 2,5 .

Thazek - 2011-06-25, 22:36

Mi chodzi o ten prosty dolny wahacz :P jaki masz założony? muda44,
podejrzewam,że po wymianie wahacza bicie ustanie... :roll:

muda44 - 2011-06-26, 12:56

Napisałem wyżej.
Wszystkie wahacze mam TRW.
Oby Ci się udało że to tylko ten wahacz ...

Thazek - 2011-06-26, 18:32

muda44, No ale tak jak ostatnio pisałem drżenie kierownicy miałem przez gumę na wahaczu.
Właśnie tym wahaczu ,który będę wymieniał za tydzień. Była pęknięta i na prawdę nic nie drżało.
Teraz widzę ,że mam walnięty ten wahacz i albo to zbieg okoliczności albo przez coś innego drży.
No nic zapytam o cenę tego TRW a nóż widelec będzie lepszy od tego Moog'a
A jak nie to zapytam o FEBI.
Jak nie to zostaje mi Meyle lub Lemforder. No ale ten ostatni najdroższy... :oops:

Thazek - 2011-06-27, 12:57

Byłem ,pytałem o ceny:
TRW 229zł Febi 225zł Meyle 249zł
który wziąć?

muda44 - 2011-06-27, 13:22

TRW ale z pewnego sklepu.
Thazek - 2011-06-27, 18:44

Ja się z kolei zastanawiam nad Meyle. Sprawdzona firma... i w miarę przystępna cena.
TRW chyba brał nie będę.Zobaczymy ile na Meyle pojeżdżę. Bo ten Moog to o dupsko rozbić ;)

muda44 - 2011-06-27, 21:08

Ale się uparłeś...
Twoja sprawa.
Na PW podałem Ci namiary sklepu Maćka.
Nie znam go , ani nic z tego nie mam.
Od lat u niego kupuję i jest rzeczowy i ma pojęcie o tym co sprzedaje i dba o swój wizerunek.
Jest forumowiczem na kilku forach BMW.
Z reklamacjami też nie ma problemu.
Sprzedał setki wahaczy i mi polecił właśnie TRW ponieważ na chwile obecną jakością dorównują Lemforderowi.

Thazek - 2011-06-28, 06:55

Dobra to wezmę TRW na Twoją odpowiedzialność ;) ;)
:P :P :P :P
Zobaczymy ile pociągnie :D

Thazek - 2011-07-09, 15:45

Kupiłem jednak Meyle zobaczymy co to jest warte 8) dziś wahacz został wymieniony i zero drgań auto płynie.
Jeszcze teraz tylko zbieżność zrobić i można jechać na przegląd. :hyhy:
tylne tuleje pływające wymienione więc można robić geometrię :oops:

muda44 - 2011-07-09, 16:15

... Twój wybór.
Wracając do tytułu tematu i drgań...
Zregenerowałem i wymieniłem maglownicę.
I w końcu mam spokój z drgającą kierą.
Nigdy bym nie pomyślał że nowe zawieszenie i magiel na którym nie było znaków luzu powodował wibracje kierownicy.
Nie wiem czy to kiera po regeneracji czy może pada któryś łącznik bo już wytelepał się ponad 40.000km na naszych drogach.
Słychać taki minimalny jakby luz jak jadę bardzo powoli po dziurach.

Zamówiłem OE podporę wału bo jeszcze czuć luz jak dodaję i odpuszczam gaz tak powyżej 100km/h
Spróbuję przy okazji przesmarować krzyżak.

Czyli na nowych tarczach jest i będzie OK.
Ale wystarczy minimalne odchylenie na tarczy i wybity magiel co da nam drgania kiery.
Magiel nie stukał i nie ciekł. Jedynie wspomaganie gorzej chodziło niż teraz.

Thazek - 2011-07-09, 19:51

muda44, w końcu Ci się udało do tego dojść :D
gorik79 - 2011-10-17, 21:04

muda sledze ten temat od roku i jak drgania nie ma juz wogule nic a nic gdzie regenerowales magiel?
Thazek - 2011-10-17, 22:44

U mnie zero drgań... po wymianie zrobiłem już troszkę km i nic a nic.
:roll:

gorik79 - 2011-10-17, 23:13

no to super ciekawe czy muda tez zazegnał problem na zawsze
muda44 - 2011-10-18, 09:38

Nie ma lekko :)

Magiel sam zregenerowałem.

Auto prowadzi się wyraźnie lepiej.
Ale jak pojeżdżę dynamicznie z dużymi prędkościami z częstym hamowaniem to niewielkie drgania pojawiają się przy hamowaniu.
Czyli kolejne tarcze.
Są na gwarancji - ale na samą myśl że mam znowu jechać do serwisu szlag mnie trafia.
Przy normalnej jeździe tego nie ma.

Przecież to utopia jakaś jest :mur:

W E34 miałem zwykłe tarcze i tam to była norma hamowanie 200 - do 0
I NIC SIĘ NIE DZIAŁO

Nie działo - E34 mają rodzice i mieli spokój zanim nie kupili nowych tarcz BOSCHa :mur:

Aha - i jak auto postoi z tydzień to czasem przez pierwsze kilka kilometrów jak puszcze kierę to widać jak minimalnie pracuje.
Później się to uspokaja.

Ale nie ma nawet co porównywać jazdy przed i po regeneracji kiery !

Ja ODPUSZCZAM.

Do pracy jeżdżę busem a BMW wyciągam jak mi jest potrzebne.
Przeważnie z dwa razy w tygodniu.

A żeby było śmieszniej u mnie główna droga jest w łatach i przy małych prędkościach na tych łatach słychać jakieś stuki z przodu.
Nie wiem czy to łącznik bo już 50tyś km mają nalatane .
Reszta zawiechy cała nowa i ma z 20 000km
Mam to gdzieś .
Nawet nie zaglądam .
Może na wiosnę popatrzę.


Kupcie sobie porządnego wzmaka i suba.
Muza na full i nie będziecie czuli drgań , telepań itd.
Nie jeden już odpuścił temat.
Bo to temat jak widać nie do opanowania.

Myślę że może nowy magiel by był lekarstwem.
Ale nie dam 6kzł

piotrekk636 - 2011-10-18, 10:16

muda44 napisał/a:
Nie ma lekko :)

Ale jak pojeżdżę dynamicznie z dużymi prędkościami z częstym hamowaniem to niewielkie drgania pojawiają się przy hamowaniu.
Czyli kolejne tarcze.
Są na gwarancji - ale na samą myśl że mam znowu jechać do serwisu szlag mnie trafia.
Przy normalnej jeździe tego nie ma.

Przecież to utopia jakaś jest :mur:


Mam podobnie, tzn teraz zamontowane kolejne nowe tarcze - zimmermann. A drgania po dwóch tygodniach i tak się pojawiły :) Przy heblowaniach z większych prędkości i po dynamiczniejszej jeździe - tak jak u Ciebie. Dziwne te e39 są.

muda44 - 2011-10-18, 10:19

Dlatego teraz wole zainwestować w nowa przepływkę i podniesienie mocy.
podol - 2011-10-18, 18:19

piotrekk636 napisał/a:
teraz zamontowane kolejne nowe tarcze - zimmermann
Pogiąłem dwa komplety, teraz jeżdżę na Juridach i narazie jest spokój.
piotrekk636 - 2011-10-18, 18:55

Co to jest, że te wszystkie tarcze bez znaczenia na firmę jaką się kupi - mają tendencję do gięcia sie? To jest jakieś nienormalne, żeby w takim samochodzie się gięły tarcze.. :mur:
gorik79 - 2011-10-18, 19:23

muda co do tego jak tydzien postoi to norma bo opony w jednym miejscu robia sie jajowate po paru km robia sie okragłe i jest ok co do magla to chyba nie musisz wydawac 6tys jak bys sie uparł to ja dostałem cene w inchcape 5060zł ale w lubiczu przy regeneracji wymieniaja listwe na nowa i i po regeneracji ma byc jak nowa w poniedziałek zawoze jak zrobia dam znac do kolegi piotrek636 zimermany mam w garazu tez miesiac wytrzymały w tej chwili mam 2 komplet ori z aso pierwszy wymienili na gwarancji po miesiacu tez krzywe :mur:

muda mi jak przestanie drgac w czasie jazdy to juz bede opijał bo przy hamowaniu mam spokój narazie tez walcze z tym juz bardzo długo

BelX - 2011-10-19, 07:51

piotrekk636 napisał/a:
Co to jest, że te wszystkie tarcze bez znaczenia na firmę jaką się kupi - mają tendencję do gięcia sie? To jest jakieś nienormalne, żeby w takim samochodzie się gięły tarcze..


zwykle jest to nasza wina...bo kiedy ostatni raz badalismy piasty pzred zalozeniem tarcz na bicie boczne ? u mnie ostatnio pojawil sie problem bo bije prawa tarcza zimmera....zakladalem sam i wszystko zrobilem lepiej niz w ksiazce...naprawde przylozylem sie do roboty....wychodzi ze mam piaste do zmiany ale tarcza juz sie skrzywila....dobrze ze przejechalem malutko to kupie jedna nowa i po sprawie...ale to po zmianie piasty

muda44 - 2011-10-19, 11:15

Moje piasty były mierzone w serwisie , a i tak prawą kupiłem nową FAGa.
Obydwie piasty w normie
I dupa...
A dziwne że na oryginalnych tarczach jeździłem rok i kilka dni po zmianie tarcz na ATE pojawił się problem.

pozi81 - 2011-10-19, 12:13

ja miałem drganie między 120 a 130 i winna za to okazała się opona.inna opona i wyważenie reszty kół pomogło.
Benetton - 2011-10-19, 12:18

BelX napisał/a:

zwykle jest to nasza wina...bo kiedy ostatni raz badalismy piasty pzred zalozeniem tarcz na bicie boczne ?
x2

szczególnie trzeba tego pilnować w przedliftach - to ich taka bolączka

BelX - 2011-10-19, 12:34

Benetton napisał/a:
BelX napisał/a:

zwykle jest to nasza wina...bo kiedy ostatni raz badalismy piasty pzred zalozeniem tarcz na bicie boczne ?
x2

szczególnie trzeba tego pilnować w przedliftach - to ich taka bolączka


w przyszlym miesiacu kupuje wskaznik zegarowy i badam piasty przednie...zobaczymy co wyjdzie...prawa bankowo do wymiany ciekawe tylko ile bedzie miala bicia

Camel78 - 2011-10-19, 15:39

Ja też zrobiłem ósemki z tarcz.Tylko ja zrobiłem taki błąd że przy wymianie nie oczyściłem piast.Jak podjechałem na pomiar to po zdjęciu tarcz mechanik mnie opierdo...że to od tego,wyczyścił piasty do żywego metalu i po wymianie jednej tarczy która już była do niczego drgania ustały.
michal84 - 2011-11-03, 21:16

witam:)
zakladal ktos wahacze na przod TEKNOROT:)??
do tego jeszcze mam laczniki stabilizatora i gumy jakie frimy wziasc dzieki

muda44 - 2011-11-03, 21:21

michal84 napisał/a:
witam:)
zakladal ktos wahacze na przod TEKNOROT:)??
do tego jeszcze mam laczniki stabilizatora i gumy jakie frimy wziasc dzieki


Dla teściowej ?

Jak dla siebie to wahacze :
- oryginał
- Lemforder
- TRW

Łączniki TRW wytrzymały mi już 50 000km

podol - 2011-11-03, 21:21

michal84 napisał/a:
jakie frimy wziasc
Jak nie chcesz szybko wymieniać to Lemforder lub Meyle HD.
Vindix - 2011-11-03, 21:23

Lemforder
michal84 - 2011-11-03, 21:42

oki
sami to wymieniacie chodzi mi o laczniki stabilizatora i gumy (rozmiar 23mm??)
bo w wahacze sie nie bawie

maciekpkow - 2011-11-03, 22:01

michal84 napisał/a:
gumy (rozmiar 23mm??)


przy wersji 520i gumy masz 22,5 mm bez Mtechnika

i 24 mm z Mtechem

spokojnie wymienisz to sam

michal84 - 2011-11-03, 22:03

ok dzieki czyli gumy 22,5 mam tak??
a jakiej firm te gumki polecisz??

maciekpkow - 2011-11-03, 22:05

michal84 napisał/a:
ok dzieki czyli gumy 22,5 mam tak??


tak jak pisałem wcześniej, zależy czy masz zawiechę Mtechnik

michal84 napisał/a:
a jakiej firm te gumki polecisz??


Lemforder, OEM

Thazek - 2011-11-04, 06:41

JA zakupiłem Meyle wahacze i jestem zadowolony...
podobno jedyna firma,która nie klepie swoich wyrobów w Chinach :suchy:

muda44 - 2011-11-12, 18:40

K....
Jak fajnie...

Byłem dzisiaj zmienić koła na zimówki.
Od jakiegoś czasu po regeneracji przekładni przy wolnej jeździe na łatach drogowych czy kostce słychać było lekkie popukiwanie z przodu.

Byłem na bank pewien że to magiel który regenerowałem ..
Dzisiaj kopara mi opadła jak wlazłem do kanału.
Prawy gięty wahacz TRW ma luz około 1mm góra dół na jabłku.
Mozna swobodnie ruszać ręką :mur:

To się nazywa jakość !
Przejechałem z 16-18 tys km po bardzo dobrych jak na nasze warunki drogach.
Zero załapania dziur i drogi z kostki omijane z daleka.

Ciekaw jestem ile jest na nie gwarancji.
Wahacze kupiłem w 05.2010r
Napisałem do sprzedawcy .

podol - 2011-11-12, 19:00

muda44 napisał/a:
Ciekaw jestem ile jest na nie gwarancji.
Ciekawe czy uznają gwarancję?
muda44 - 2011-11-12, 19:05

Praktycznie wszystko kupuje u Maćka - Stones1
Już jedno E39 chyba u niego zostawiłem :?

Tarcze Zimmermann zareklamowałem i dostałem zwrot kasy.

Tak jak piasta Meyle

Tak czy inaczej zaś zbieżność - 150zł + czas + paliwo .

Pozostałe wahacze też mam TRW bo miały być takie dobre.
Mam nadzieje że są a to był " tylko " wadliwy egzemplarz.

podol - 2011-11-12, 19:21

muda44 napisał/a:
Praktycznie wszystko kupuje u Maćka - Stones1
Też u niego kupowałem i nie miałem problemów ze zwrotem, też tarcze Zimmerman :dobani:
Thazek - 2011-11-12, 20:34

Ja kupiłem kiedyś wahacze firmy MOOG i posypały się po pół roku jazdy.
Później kupiłem Lemforder i jeździłem drugie pół roku i się posypały.
Teraz kupiłem Meyle i jeżdżę i nic... na razie 3 miesiące. Zobaczymy jak będzie dalej.
Ale tamte już lekko stukały po takim czasie...

muda44 - 2011-11-13, 20:32

W 2003r wymieniałem sworzeń MOOG w E36 i dawał radę.
W E34 tuleje wahaczy przednich MOOG padły po 10 000km
Totolotek

Napisałem do Maćka i opisałem sytuacje z wahaczem.
Ma do mnie i moich wymian zaufanie , w środę będę miał drugi wahacz .
A ten zdemontuje i odeśle w przyszły poniedziałek.

Pełen profesjonalizm .

muda44 - 2011-11-23, 16:35

Wahacz doszedł i go zamontowałem.
No cóż .
Okazało się że któryś " fachowiec " przy okazji sprawdzania zawiechy przeciął osłonę ze sworznia.
Dostała sie woda i ...


Mimo wszystko dziwi mnie to że woda podeszła do góry i tak zardzewiało jabłko po roku.
Miałem stare klamoty w których nie było już gum a sworznie jeszcze sporo wytrzymywały.
Ale to były inne czasy i inne materiały.

Z drugiej strony niespodzianka


Rozerwana guma na tulei.
Ciekaw jestem czy to obejmuje gwarancja.

Po wymianie wahacza jest cisza .

Thazek - 2011-11-23, 17:47

Przez tą gumę jak miałem pękniętą to drżała mi kierownica...
muda44 - 2011-11-23, 17:51

Pęknięta tak samo w tym miejscu ?
Thazek - 2011-11-23, 18:01

muda44, Dokładnie... i nie ważne na jakim wahaczu.
Drgało tak jak jechałem ok 100km/h wymieniłem i przestało drgać.
Po jakimś czasie zaczęło znowu drgać. Okazało się,że guma na innym wahaczu (w tym wypadku tym prostym też pękła ) i drgało tak samo. Więc od tego czasu sprawdzam wszystko.

Michaś 523i - 2011-11-24, 09:48

muda44 napisał/a:
Wahacz doszedł i go zamontowałem.
No cóż .
Okazało się że któryś " fachowiec " przy okazji sprawdzania zawiechy przeciął osłonę ze sworznia.
Dostała sie woda i ...
Obrazek

Mimo wszystko dziwi mnie to że woda podeszła do góry i tak zardzewiało jabłko po roku.
Miałem stare klamoty w których nie było już gum a sworznie jeszcze sporo wytrzymywały.
Ale to były inne czasy i inne materiały.

Z drugiej strony niespodzianka
Obrazek

Rozerwana guma na tulei.
Ciekaw jestem czy to obejmuje gwarancja.

Po wymianie wahacza jest cisza .


Nic nie widzę :mur:

muda44 - 2011-11-24, 20:22

To jak prowadzisz auto ?
:D

Żart


A co chcesz zobaczyć ?

Michaś 523i - 2011-11-25, 09:54

FOTKĘ :D
BelX - 2011-11-25, 10:06

Michaś 523i napisał/a:
FOTKĘ :D


fotki dzialaja normalnie, sprawdz przegladarke

Michaś 523i - 2011-11-25, 22:26

BelX napisał/a:
Michaś 523i napisał/a:
FOTKĘ :D


fotki dzialaja normalnie, sprawdz przegladarke


spr. i uaktualniłem - teraz widzę :D

podol - 2011-12-19, 23:08

To i ja dorzucę swoje trzy grosze jeszcze do tej dyskusji. Po zmianie opon na zimowe dało się odczuć silne drgania na kierownicy, tarcze ledwo co zmienione, więc myślałem, że coś z oponami lub felgami, ale ciśnienie takie jakie powinno być a felgi proste. Dziś zostały wymienione amortyzatory, bo stare już nadawały się na złom, po wymianie drgania ustały. Nie testowałem jeszcze przy prędkościach powyżej 140km/h. Zdziwiło mnie, to że drgania były minimalne na letnich kołach a na zimówkach zdecydowanie bardziej dało się je czuć. Myślałem, że to koła a jednak okazały się winne amortyzatory.
muda44 - 2011-12-20, 12:10

Ja w szale wymian wymieniłem też i amory a kupiłem standardowe Sachs Touring.
A były te twardsze lekko obniżające...


GWARANCJA na wahacz UZNANA :D
W szoku jestem !

tooomala - 2012-01-27, 00:56

Witam.
Mam podobne problemy z wibracjami w E60 które raz są raz ich nie ma, czasami są słabsze czasami mocniejsze. czuć je zarówno na kierownicy jak i na fotelu. koła były setki razy wyważane, zmienione przerobione 5 kompletów opon i 2 komplety felg. Za każdym razem zaraz po wymianie kół jest dobrze przez jakiś czas po czym wibracje znów się pojawiają. ostatnio zauważyłem taką rzecz. Kiedy wrzucę na luz wibracje zmieniają się, ciężko to wyjaśnić, chodzi o to że zmienia się ich częstotliwość i intensywność... Natomiast kiedy zgaszę podczas jazdy silnik to znikają całkowicie. Mam w związu z tym prośbę do tych którzy nie mogą mimo walki pozbyć się problemu. Zróbcie test taki jak oposałem wyżejtylko pamiętajcie aby zrobić to w bezpiecznym miejscu i od razu po zgaszeniu silnika przekręcić zapłon aby nie zablokowało kierownicy.
Proszę o podzielenie sie swoimi obserwacjami.
Pozdrawiam.

muda44 - 2012-01-27, 15:12

Tarcze , poduszki silnika - skrzyni lub podpora wału.
Thazek - 2012-01-27, 16:23

Stawiam an poduszkę silnika albo pod skrzynią ;)
muda44 - 2012-01-27, 16:29

Mi też się kiedyś wydawało ze to poduszka.
Rozpędzałem się do 170 i gasiłem silnik.
A i tak okazało sie że to tarcze.
I troche podpora na łożysku.
Efekt drgań przy lekkim dodawaniu - odejmowaniu gazu przy większych prędkościach.
Poduszki - wyciągnij i sprawdź.
Chociaż moje były calutkie to na nowych auto ciszej chodzi - zwłaszcza z gazem w podłodze.

BelX - 2012-01-28, 09:17

muda44 napisał/a:
Rozpędzałem się do 170 i gasiłem silnik.


bez wspomagania hamulcow i kiery...RESPECT !! :)

tooomala - 2012-01-28, 14:45

Dzięki za wszystke odpowiedzi.
Powiedzcie mi tylko dlaczego podpora i hamulce przestają powodować drgania po zgaszeniu silnika ? Druga sprawa to czy można jakoś sprawdzić poduszki bez ich demontowania, z tego co pamiętam dostęp do nich jest dość utrudniony.

Przemo82cs - 2012-06-24, 22:29

Witam Panowie,

dotarłem aż do tego miejsca. Muda 44 - pełen szacunek za wytrwałość!

Myślałem, że sprawdziłem już wszystko. Objawy niemal identyczne jak u muda44. W tej chwili jestem po geometrii, wymianie kół, piast z łożyskami (wszystkie 4 w renomowanym serwisie), tarcz hamulcowych (drugi komplet, ATE umarły, aktualne piszczą jak cholera). Mam nieregularne drgania w okolicach 60km/h (przy większych koleinach), w większości czasu przy 80 km/h i rzecz jasna - przy 120 km/h.

Posprawdzałem już zawieszenie, wszystkie pierdoły mniej i bardziej ważne, nadal to samo. Zaznaczam, że mam automat, co może ma jakieś znaczenie.

Z lektury forum nasuwa się konkluzja: jeżeli wszystko w zawieszeniu jest OK to właściwie maglownica powinna załatwić sprawę a drgania po ruszeniu samochodem przez kilka km są normalne.

I tu pytania do kolegów:

1. czy po wymianie piast powinienem wymienić tarcze hamulcowe, skoro te ostatnie przejechały góra 1200 km i nie były obciążone ani przegrzane? Bardzo ostrożnie je traktowałem, zgodnie z zaleceniami.
2. Co może powodować delikatne ocieranie o metalicznym dźwięku - sądzę, że klocek trze o tarczę, ale skoro wszystko jest nowe (albo prawie nowe) to czy jest to możliwe? Tarcie zwiększa się w zależności od przechyłu auta, czasami zupełnie zanika.
3. Czy hamulce powinny mi piszczeć tak, że nie da się otworzyć okna? Mam wrażenie, że mogą być ciągle ciepłe ze względu na wspomniane ocieranie. Automat ma to do siebie, że niby bardziej grzeją się hamulce, ale bez przesady. Przód tarcze miałem ATE (umarły pogięte), w tej chwili z przodu TRW, klocki TRW, z tyłu tarcze ORI i klocki TRW.
4. na co zwrócić uwagę przy poszukiwaniu regenerowanej maglownicy?

Proszę o sugestie, zaczynam popadać w paranoję a auto trzęsie kierownicą w nieprzyjemny sposób... :mur:

wiwaldi - 2012-06-24, 22:46

trw = pisk
To nędza pomimo , że wielu twierdzi , że sa ok. Moge komuś oddać nowe klocki trw.

Piszesz , że wszystko sprawdzone. Widać nie za dokładnie.
Jak tam wahacze z przodu < zwłaszcza te krzywe> I ich tuleje?
Na tulejach nie ma prawa być absolutnie żadnyć pęknięć!!!! Nawet milimetrowej wielkości.
Ja właśnie wymieniłem tuleje bo wyciekł olej a pęknięcie było zaledwie symboliczne.

Przemo82cs - 2012-06-24, 23:41

Dzięki za szybką reakcję. Sprawdzony w miarę możliwości serwisowych (nie ASO, ale dobry i profesjonalny serwis, zaangażowani ludzie). Sprawdzali każdy wahacz, każdą tuleję, amortyzatory, słowem wszystko co można ocenić podczas normalnej diagnostyki zawieszenia. Geometrię też zrobili, choć tu wydaje mi się, że coś spierdzielili, bo auto zaczęło ściągać w prawo i troszkę straciło stabilność.

Kurde chłopaki, przesiadłem się z Passata z myślą o "lepszym jutrze" a ja już zaczynam drugą skarbonkę zapełniać :/ Z tego co widzę, nie ja pierwszy mam ten problem i chyba spora część użytkowników E39 ma te same problemy.

Co do tarcz TRW to czytałem w wielu miejscach, ze w połączeniu z klockami TRW strasznie brudzą się felgi ale są wytrzymałe i nie piszczą. NIE POTWIERDZAM! Jest masakra. Ale ATE z klockami BOSCH jeszcze gorsze były... Skąd w takim razie takie oceny? Może znów sezonowo robią lepsze, a czasem gorsze?!

Zapytam jeszcze raz o kwestię maglownicy - już prawie zdecydowałem o wymianie, ale są różne opcje dostępne. Jedne po (niby) profesjonalnej regeneracji kosztują 380, inne prawie 900 zł ale mają gumy i drążki. Co sugerujecie? Czym się kierować? :mur:

Thazek - 2012-06-25, 00:01

Przemo82cs, Ile masz przejechane tym autem?
skąd wiesz ,że magiel masz do wymiany? Cieknie z niego?

pozi81 - 2012-06-25, 00:34

Przemo82cs napisał/a:
3. Czy hamulce powinny mi piszczeć tak, że nie da się otworzyć okna? Mam wrażenie, że mogą być ciągle ciepłe ze względu na wspomniane ocieranie. Automat ma to do siebie, że niby bardziej grzeją się hamulce, ale bez przesady. Przód tarcze miałem ATE (umarły pogięte), w tej chwili z przodu TRW, klocki TRW, z tyłu tarcze ORI i klocki TRW.


A jak wygląda u ciebie sprawa z zaciskami hamulcowymi?Tłoczki dobrze odbijają to ważne bo spotkałem się z jednym gościem co miał też problemy z biciem i okazało się że tłoczki mu dobrze nie odbijały i po każdym hamowaniu miał drgania na kierownicy i aucie

Druga sprawa to opony i felgi.Ja sam się przekonałem na sobie jak też wymyślałem podporę wału i inne pierdoły założyłem od kolegi felgi stalowe i do 200 dałem się rade rozpędzić i drgań zero.Teraz np powiem ci że przełożyłem koła z przód na tył bo coś zajebiście mi buczało mówię łożysko już nawet kupiłem a tu wiesz co opona (nawet kierownica mi równo stoi bo wcześniej miałem krzywo a zbieżność była robiona i tylko wymieniałem wahacz i tak mi kierownicę przestawiło)

Przemo82cs - 2012-06-25, 01:16

Thazek - przebiego to 240 000 - udokumentowane i sprawdzone, z czego w Polsce dopiero 3 tysiące zrobiłem, reszta po bawarskich drogach. Magiel nie cieknie, ale na razie to jedyna rzecz, która na podstawie tego posta (a czytałem całe perypetie muda44) przychodzi mi do głowy.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą zauważyłem w ostatnich dniach. Tak się składa, że wracając do domu zawsze podjeżdżam pod krawężnik (średniej wielkości, żaden megawysoki) lewym kołem. Zazwyczaj nie skręcam do oporu kierownicą w lewo, ale czasami znajdzie się jakiś jełop, przez którego muszę się bardziej nagimnastykować. W takim przypadku skręcam kierownicą do oporu w lewo i delikatnie wtaczam się pod krawężnik. I tutaj dzieje się coś ciekawego, czego nie miałem w żadnym poprzednim samochodzie. Otóż kierownica przy maksymalnym obciążeniu koła względem krawężnika nagle skręca o dodatkowe kilkanaście stopni, a po wjeździe na krawężnik cofa się do maksymalnego osiągalnego dla mnie poziomu.

To moje pierwsze auto z napędem na tył i nie wiem czy to normalne, czy może coś oznacza.

Pozi81 - zaciski są w bardzo dobrym stanie, przynajmniej wizualnie wszystko na to wskazuje. Autko w Niemczech było serwisowane w centrali BMW w Monachium i widać, ze do końca na ORI. Ponadto wygląda, że wszystko jest sprawne. W serwisie też oglądali dokładnie zaciski i nie stwierdzili nic niepokojącego.

Opony kupiłem nowe, klasa medium. Felgi na poprzednich oponach mniej biły ale również się działo niepokojąco w zakresie 80-120. Wyważone są, po około 10g na stronę. Po założeniu nowych piast nie były sprawdzane wychylenia boczne, ale "na oko" przy pokręceniu kołem wygląda wszystko bardzo przyzwoicie.

Dziękuję, że robicie wszystko, żebym nie narażał się na koszty związane z maglownicą :drunk: Obawiam się jednak, że to najlogiczniejsze rozwiązanie na ten moment.

muda44 - 2012-06-25, 08:41

Mi to już nawet nie chce się gadać o tym aucie.
Po prostu E39 BMW = Będziesz Miał Wibracje.
Z 2 miesiące temu wymieniłem łamany prawy wahacz - wytrzymał około 20.000km
W tym miesiącu żona pojechała na przegląd i szarpaki.
Po przeglądzie nosiło na koleinach - wyrwana tuleja z lewego łamanego wahacza.
Kupiłem Lemfordera , wymiana i regulacja zbieżności.
Kilka dni BAJKA
Dzisiaj rano miałem kurs i przez pierwsze kilka km kiera po puszczeniu myszkowała +/- 2mm
Żeby sprawdzić tuleje ściągasz obydwa pampersy i osłony tych tulei
Skręcasz na max kołami w jedna i drugą - świecisz lampką i patrzysz na tuleje przy max skręconych kołach.
Nie ma być śladu pęknięcia !
Ale i tak to nie jest pewne.
Pewne jest odkręcenie wahaczy z tej strony i opuszczenie niżej żeby sprawdzić tuleje z drugiej strony - od zewnątrz auta.
Tam najszybciej pęka i normalnie tego nie widać.
Przy okazji poruszasz wahaczem i na jabłku powinien chodzić z wyraźnym oporem.
Zresztą w tym aucie wahacze sprawdzimy tylko po ich wyciągnięciu.

W serwisy NIE WIERZĘ !
Te zachodnie TEŻ.


W tym samochodzie są dwie opcje.
Albo totalnie rozwalona zawiecha i nic nie telepie albo wszystko IDEALNE.

Geometrię robimy po zatankowaniu auto do pełna , z odpowiednimi ciężarkami i na maszynach najwyższej klasy - jak Hunter czy jakiś tak.

Sprawdź zaciski hamulcowe.
Albo od razu zestaw naprawczy ( 2 gumki tłoczyska i 2 gumowe prowadnice zacisku ) - ale kup oryginał ATE a n ie Hiszpańskie wynalazki z IC czy Foty.
Złóż na płyn hamulcowy albo specjalny smar nie ropo pochodny !
Bo spuchną gumki i dupa będzie.


Magiel - pisałem jak sprawdzić.
Rozpędź się do prędkości gdy telepie i zrób manewry po całej drodze - lewo / prawo.
Jak jadąc w lewo zmniejsza się drgań wyraźnie bardziej niż jazda w prawo to magiel do roboty .

Kpl naprawczy to 200zł . Łożysko igiełkowe to 60 - 100zł i drugie 15zł
Smar jest drogi - 60zł

Aha !
Stań na piachu i pokręć na maksa kierą w lewo i prawo do końca.
Oblicz obroty i ustaw kierą na środku względem obrotów.
I to jest pozycja w której auto powinno jechać równo - prosto.

Powodzenia

Przemo82cs - 2012-06-25, 11:43

No to widzę, że jeszcze sporo pracy przede mną. I chyba weekend na działce :)

Dzięki muda44 za wyczerpujący tutorial. Leci pomógł.

Napiszę co z tego wszystkiego wyszło ale dopiero po weekendzie.

Przemo82cs - 2012-06-25, 18:25

Podzielę się na koniec wrażeniami sprzed 20 minut. Jak jechałem do domu to prawie nie było bicia, chyba raczej autosugestia, że coś bije. Wielka, chwilowa radość... natomiast na delikatnych wybojach pod chatą odczułem cholerne luzy w kierownicy. Jakby zawieszenie żyło własnym życiem :/

Jutro jadę na podnośnik... Hamulce dalej trą :( Pod maską wąż od zbiorniczka od płynu wspomagania cały mokry... Mam powoli dosyć...

wiwaldi - 2012-06-25, 19:38

magiel może być zupełnie suchy i może być do niczego. To nie koniecznie idzie w parze.
Ja stawiam na magiel.
Sprawny magiel jest absolutnie cichy podczas szybkich ruchów kierownica.

Ale w ciemno nie łatwo będzie znaleźć czy coś może jeszcze.

chiken - 2012-06-25, 20:13

A taki objaw przejeżdzając po studzienkach czy większych nierównościach poprzecznych nawet z niewielką prędkością, czuć te nierówności na kierownicy to może być maglownica? Jak były zrobione kompletne drążki kierownicze i reszta zawieszenia jest "sztywna"?
Przemo82cs - 2012-06-25, 21:27

to dziwne uczucie jest jak przejeżdżam przez małe nierówności, luki w asfalcie z małą prędkością. To samo przed chwilą doświadczyłem na szutrowej drodze z wybojami i lukami od deszczu. Zupełnie jakby zawieszenie było "luźne". Na studzienkach jest raczej OK, nie słychac nic niepokojącego. W koleinach dobrze się trzyma i nic nie powoduje dyskomfortu. W stosunku do poprzednich moich samochodów kierownica jest jakby za bardzo czuła, ale to pewnie zaleta BMW :hyhy:

Jutro jadę obejrzeć zawieszenie. Nadal nie wiem Panowie co z tymi maglownicami. Na co zwrócić uwagę? Jedne za 400 zł, inne za 800? Dam przykłady:

http://allegro.pl/maglown...2432906595.html

http://allegro.pl/maglown...2376879216.html

Proszę o pomoc w doborze odpowiedniej.

Na pewno zacznę od regeneracji zacisków hamulcowych, bo na 99% nie odchodzą jak powinny. Ale mam wrażenie, że maglownica i tak mnie czeka :dobani:

wiwaldi - 2012-06-26, 21:50

róznica w tych maglownicach jest pewnie taka , że jedne pochodza z warszawy a drugie nie.
Te tańsze na 100% sa regenerowane tylko poprzez wymianę uszczelniaczy. Nic nie jest robione ponadto.
Te droższe pewnie też ale pewności brak.

Dla dodatkowego zagmatwania dodam , że można kupić nową w zamienniku za około 1000zł.

MarcinZ - 2012-06-26, 22:17

http://bmw5er.pl/viewtopi...360f7efb807d252
oni nie regeneruja tylko sprzedaza sie zajmuja .........................wiec zastanow sie ........

a ty przeczytaj uwaznie dane firmy :
http://allegro.pl/maglown...2432906595.html
Andrzej Wąsik

"Joland" Firma Oświetleniowa

ul. 11 Listopada 4a
95-015 Głowno
REGON: 471996658
NIP: 7331030346

czyli mydlo i powidlo ,a chodzi o to by zarobic na czyms kase .........od jednych i drugich bym nie wzial

zakupilbym jak kolega ROPA w zakladzie gdzie widac ze zajmuja sie tym .Badz
wiwaldi napisał/a:
że można kupić nową w zamienniku za około 1000zł.

Przemo82cs - 2012-06-27, 00:11

Dzięki Panowie,

jesteście nieocenieni :) Chyba rzeczywiście poszukam zamiennika, to będzie najpewniejsze rozwiązanie.

Weekend zaczynam w czwartek, przygotowuję już narzędzia i tutoriale - będę rozbierał zawieszenie, regenerował tłoczki hamulcowe i cholera wie co jeszcze przyjdzie mi zrobić.

Trzymajcie kciuki!

Przemo82cs - 2012-06-27, 00:12

I pomyśleć, że do niedawna największym moim zmartwieniem było skąd wziąć wiązkę do DSP do Touringa bez navi :(
Przemo82cs - 2012-06-29, 14:56

Panowie, tak jak obiecałem - opisuję ciąg dalszy perypetii.

Piasty wymienione a auto dziwne dźwięki wydaje przy ruchu kierownicy w lewo lub w prawo. Dziwnie chybotliwe w koleinach, czuję coś na kierownicy, coś jakby się ścierało...

Ponieważ koło kierownicy po ostatniej geometrii nie jest idealnie prosto a ma to dla mnie znaczenie, postanowiłem pojechać na poprawkę. Dzisiaj pojechałem więc do ASO BMW. Nie bez przyczyny, chciałem zrobić geometrię na konkretnym sprzęcie. Cena, którą mi zaoferowano to 1500 zł brutto, ze zniżką zeszli do 1200. Za geometrię to "troszkę" dużo...

Nie zdecydowałem się, za to polecono mi dobry zakład, który zajmuje się profesjonalnym tuningiem marki BMW i prowadzony jest przez utytułowanego mistrza WRC (nazwy nie zdradzam, to nie forum reklamowe). Pojechałem na sprawdzenie.

Okazało się, że nowa piasta przednia, prawa, ma strasznie duży luz na łożysku. Z tego co pamiętam muda44 też zakupił taką wadiwą. Z drugiej strony ciekawa sprawa - walnęło po niecałym tygodniu od założenia. Reklamacja w sieci FeuVert w poniedziałek. Ale korzystając z uprzejmości ludzi, którzy nie jedno BMW w rękach mieli a sami też jeżdżą najlepszymi autami świata poprosiłem o wnikliwą diagnostykę wraz z pomiarami.

Piasta do wymiany, tarcze proste, geometria nieudana, zawieszenie w stanie bardzo dobrym, maglownica wzorowa (okazuje się, że była robiona przez poprzedniego właściciela w Niemczech), zaciski hamulców do regeneracji wszystkie 4 sztuki, no i najważniejsze - wynaleźli, że bicie leży po stronie felg i ich spasowania z oponą. Wykonali "optymalizację koła" i wychodzi z tego tyle, że teraz wyważenie po 5gr na stronę w zupełności starczyło a AUTEM NIE TRZĘSIE! :shock: Nagle jeździ jak powinno, no może poza ściąganiem i dupiastą geometrią...

Ale niestety, żeby nie było zbyt miło, dojechałem do domu, zjadłem śniadanko, spakowałem się na wyjazd i wyjeżdżając przez bramę zahamowałem lekko i zaczęło strasznie szarpać autem. Nie drżeć - SZARPAĆ! Łozysko umarło do końca, zapaliły się lampki kontroli trakcji i ABS, auto pojedzie na reklamacje zapewne na lawecie :(

No to weekend w domu :( Oby Wam wszystkim lepiej wypalił! :mur:

Przemo82cs - 2012-07-02, 17:37

Króciutko, jestem po wymianie drugiego łożyska prawego przodu - kolejne było uszkodzone a żaden palant w serwisie nie sprawdził czy koło ma luz zanim mi je oddał. I znów reklamacja...
MarcinZ - 2012-07-02, 18:19

Przemo82cs napisał/a:
FeuVert
tam robia co przyjezdzie i pieniadze z tego beda ...........
Przemo82cs napisał/a:
I znów reklamacja...
ciekawe czy uznaja........
Przemo82cs - 2012-07-02, 18:27

uznali - już auto stoi u nich i czeka na jutrzejszą wymianę. To chyba jedyny plus...
MarcinZ - 2012-07-02, 18:35

Przemo82cs napisał/a:
To chyba jedyny plus...
hm hm hmwiedzieli ze popsuta - ? ciekawe ?
Przemo82cs - 2012-07-02, 18:39

Pojechałem, zrobiłem jazdę, zadzwoniłem przy nich do centrali w Warszawie i powiedziałem, że od jutra obciążam ich kosztami wynajęcia samochodu i taksówkami. A jeżdżę dużo. Jeśli nie uznają moich kosztów wynikających z potrzeby poruszania się i zawinionych poprzez niewłaściwą naprawę to kieruję sprawę na drogę postępowania sądowego. Myślę, że to mogło podziałać. Może stwierdzili, że jakiś głupek przyszedł ich straszyć, to może lepiej wymienić to i mieć spokój ?! Ech.. szkoda gadać...
Przemo82cs - 2012-07-03, 21:00

Łożysko wymienione na FAG. Auto jedzie OK, ale trzęsie kierownicą. Spróbowałem więc na zastępczych kołach (16'') i nie buczy, nie trzęsie, jedzie idealnie. Opony mam w takim razie spierdzielone, jutro wymieniam na inny komplet.
podol - 2012-07-03, 21:22

Przemo82cs, co to za opony? Kupowałeś nowe czy używki?
Przemo82cs - 2012-07-03, 22:04

Nowe, NEXEN 225/60 R15, chyba H. Ciężko było w tym rozmiarze coś znaleźć w rozsądnej cenie, a i sam rozmiar to już przeżytek, ale chciałem koniecznie nowe. Poza zasięgiem finansowym była wtedy 16" :( A szkoda :(

Jedyny plus to to, że są "miękkie" i pokonują całkiem przyjemnie dziury w drodze.

cubus1 - 2012-12-06, 12:34

Jeśli chodzi o drgania to całkowicie ten problem wyeliminowałem u siebie. Pomogła wymiana tulei tylnej belki. Przy okazji wymieniłem też poduszki nivo, bo jedna już była wyraźnie na wykończeniu więc po co czekać aż pęknie...doszła jeszcze wymiana tulei pływających ale to już ze względu na myszkujący tył na nierównościach. Teraz jest już super i nic nie drga i nie stuka. Przy pozrywanych poduszkach drgania przechodziły nawet z dyfra i wału więc warto ten problem sprawdzić zanim wymieni się wszystkie łożyska, opony i pół auta ;)
Przemo82cs - 2012-12-06, 12:43

Zgadzam się :) Ale u mnie było sprawdzane niemal wszystko. A teraz okazało się coś zupełnie innego. Otóż drgania powróciły wraz z zimówkami i znalazłem wreszcie co je powodowało.

Jak zapewne pamiętacie felgi, opony, zawieszenie, słowem wszystko zostało sprawdzone. Problem jednak jest prozaiczny i zupełnie niespodziewany... W moim przypadku winne okazały się felgi. I choć były prościutkie to niestety poprzedni właściciel dokonał przed sprzedażą ciekawej podmianki i zamontował felgi od innego modelu BMW (tak przynajmniej mi się wydaje). Różnica w wycięciu centrującym (czy jak to się nazywa, ta dziura pośrodku) była o milimetr większa niż powinna. Co za tym idzie po przykręceniu kół było zupełnie OK przez kilka kilometrów, a potem znów problem wracał.

Rozwiązanie w moim aucie: zmiana felg na inne. Brak drgań!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group